Jadę do lasu po opał
Węgiel zamówiłem wczoraj
cholernik drogi jest bo po 700zł polskich.
Czy 4 tony dla rowerów na zimę wystarczy?
cholernik drogi jest bo po 700zł polskich.











lostpearl napisał(a):Podoba mi się jojasowy sposób podgrzewania wewnętrznego
Mnie głęboką jesienią Pijący mleko i Netka "przeziębili" nocną rowerową przejażdżką. Nie powiem, romantycznie było: mgła, ciemność i zimno dobierające się wszędzie, gdzie nie było podgrzewanych czapeczek, wkładek, rękawiczek, galotek itp.
Podziwiam tych co zimą rowerują (dziś widziałam takiego zapaleńca) - ja na samą myśl ZAMARZAM.
Chyba, że spróbuję rozgrzewającego sposobu jojasa -to kto wie?



Tylko jednego widziałaślostpearl napisał(a):Podoba mi się jojasowyPodziwiam tych co zimą rowerują (dziś widziałam takiego zapaleńca) - ja na samą myśl ZAMARZAM.
Pijący_mleko napisał(a): Tylko jednego widziałaś![]()
Bo ja jak w piątek jechałem rowerem to widziałem 7 rowerzystów i tylko jeden prowadził rower przy nodze.
Pozdrawiam i życzę zdrowia oraz szybkiego powrotu na rower.

Nie poddawaj się, możliwe ze znajdziemy parę dni tej zimy odpowiednich aby pobudzić Twój zapał na rozrywki rowerowe.lostpearl napisał(a):Na rower wrócę wiosną jeśli forma moja nie pęknie z nadmiaru tłuszczu.
Pijący_mleko napisał(a): Nie poddawaj się, możliwe ze znajdziemy parę dni tej zimy odpowiednich aby pobudzić Twój zapał na rozrywki rowerowe.
Nie zawsze zimą istnieje potrzeba obrastania w tłuszcz.
No chyba że : De gustibus non est disputandum.
Jeździłam dziś rowerem na świeżym powietrzu 

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość