Wypunktuję co najważniejsze.
1. Każdą umowę możesz wypowiedzieć, kiedy chcesz, z
30 dniowym terminem wypowiedzenia. Możesz ją złożyć wcześniej niż te 30 dni, ale w piśmie określasz termin rozwiązania umowy. Nie musisz brać pod uwagę okresów rozliczeniowych, co czasem firmy lubią narzucać.
2. Ale, przeważnie do umów telekomunikacyjnych, dołączone są
aneksy, które oferują niższy abonament, w zamian za nierozwiązywanie umowy przez jakiś termin np 24 miesiące. I to właśnie upłynięcie tego terminu, ludzie postrzegają jako koniec umowy. Po tym czasie umowa automatycznie, przedłużana jest na czas nieokreślony, na warunkach ogólnych (
drożej). A jeśli ty sam, zechcesz rozwiązać umowę przed upłynięciem terminu aneksu, to płacisz
karę umowną (bo określoną w umowie/aneksie), najczęściej proporcjonalną do czasu jaki pozostał do końca obowiązywania aneksu.
3. Jeśli firma szanuje klienta, to przed upływem terminu zawartego w aneksie, przypomina o tym i proponuje zawarcie kolejnego, na preferencyjnych warunkach. A jeśli nie, to zdarza się
klient płaci gapowe. Czasem opłaci się przez krótki czas, pozostać na
warunkach ogólnych, bo w krótkiej perspektywie masz zmianę planów i nie warto się wiązać na terminy.
4. Internet od Netii, jest obsługiwany przez urządzenia i personel TP (tak samo jak w Neostradzie). Dopiero od centrali telefonicznej, połączenie kierowane jest do
sieci szkieletowej Netii. Netia zaś zajmuje się obsługą klienta i płaci do TP, dzierżawę za korzystanie z urządzeń i linii telefonicznej.
PS. Krócej nie umiałem.
I jeszcze to:
rozwiązanie umowy z Orange
Trzeba się pilnować i koniecznie mieć
podstemplowaną kopię wniosku o rozwiązanie umowy. Miałem trudności z rozwiązaniem umowy raz z TP (neo)i raz z Orange (komórka). Na szczęście miałem kopie. Z Neostradą i Tepsą miałem kilka niezłych przygód. Nigdy więcej.