Uznałem że tworzenie oddzielnych tematów każdego dnia jest bez sensu i postanowiłem założyć nowy temat, w którym będę opisywał swoje codzienne samotne przejażdżki rowerowe.
Dziś skrót wczorajszej jazdy.
Temperatura na termometrze za oknem -5, a w samochodzie -7, więc ustalam średnią na -6 - i tyle czułem.
Jak poprzednio dojechałem do Lipianki, ale tym razem inną drogą. Jechałem lasami po drugiej stronie szosy (nie tej od strony rzeki), strasznie błądziłem. Raz widziałem drogę główną do Goworowa, a czasami szosę do Lipianki i tak na zmianę aż wyjechałem z lasu na wysokości Lipianki. Tam stwierdziłem że to już lekka przesada i postanowiłem wrócić jak najszybciej do domu - było po prostu strasznie zimno. Powrotna droga to szybka i mroźna szosa, już w połowie Kamianki stwierdziłem, że był to głupi pomysł jechać w taka pogodę. Zimno było strasznie dlatego dziś postanowiłem cieplej się ubrać i zadecydowałem, że jeżdżę do max -15 stopni.
Zapraszam do wspólnej jazdy w sobotę, a w niedzielę oczywiście o 10.45 przy SP10 się pojawię.






. Ale o tym można już dyskutować w oddzielnym/odpowiednim temacie 