Strona 1 z 1

cos na miasto szose i po zakupy

PostNapisane: 2 kwi 2013, o 10:04
przez marioromani
szukam roweru na kole 28 aktualnie śmigam na 26 myślałem o czyms takima jak to http://allegro.pl/rower-centurion-basic ... 15561.html co myślicie o nexusie a moze ktos cos wie o kims kto cos ma do sprzedania cena w okolicy 1000 zl najchętniej nz sztywnym widelcu

PostNapisane: 2 kwi 2013, o 11:03
przez lostpearl
Sprzedający podał tylko cenę (w tym ile gdzieś tam, kiedyś kosztował), a nie napisał nic o osprzęcie ... może warto zapytać.
Chciałeś kiedyś przerobić "górala" na coś szybszego. Chcesz "tym nowym" więcej jeździć po mieście, czy za miastem? Jeśli za miastem to jak daleko i jakie prędkości Cię interesują (czyli co znaczy "szybciej")?
Pisałeś też, że w domu masz rower trekingowy chyba - nie nadaje się na i za miasto?

PostNapisane: 2 kwi 2013, o 13:26
przez marioromani
ze sprzedającym kontakt ciężki nie odpowiada wszystkie moje druciki to kolo 26 a ostatnio jeździłem na trekingu kolegi 28 i dość fajnie sie czułem rower który złożyłem jest jak najbardziej trafiony ale jakos na wyprawe kilkudziesięciu kilometrowa lepsze by bylo cos większego na cieńszym kole
ale bez baranka i szytek czyli cos po miedzy szosą a trekingiem
chcialem wrzucic fotke ale nie wiem jak to zrobic widzial bys wtedy po co mi rower wiekszy

PostNapisane: 2 kwi 2013, o 14:59
przez Pijący_mleko
Jak jest kondycja to nie ma co narzekać na rower ;) ... byle i w tym roku przyszła mi forma .

PostNapisane: 2 kwi 2013, o 16:52
przez marioromani
sprzedawca okazal sie tylko sprzedawca nic nie wie nie zna sie po prostu go przywiózł z niemiec nawet nie wie czy wszystko sprawne na 100 procent

PostNapisane: 2 kwi 2013, o 17:24
przez lostpearl
... to niech przynajmniej zdjęcia osprzętu wrzuci, żeby było wiadomo za co płacisz.

Ja się nie znam (babą będąc), ale sama nie kupiłabym roweru z bigami w piaście :), bo za ciężki.
Pomiędzy trekingiem, a szosówką nie widzę pośredniego roweru :)
Kiedy trekingowi założyłam wąskie opony, całkiem nieźle zachowywał się na szosie, mimo iż ma zbędny amortyzator.
Mam taki: http://www.giant-bicycles.com/pl-pl/bik ... 740/39320/

Co do kondycji, to żeby była - trzeba jeździć. Jeśli się jeździ, to lepiej, żeby po jeździe nie bolały cztery litery i inne części ciała czuły się w miarę komfortowo - a to jednak od tego na czym się siedzi TROCHĘ zależy.

Pamiętam Pijący, że kondycję miałeś, bo jeździłeś sporo, a jednak podczas jazdy rower w rzyć uwierał :)

A to Twoje rowery (klikasz na zdjęcie, kopiujesz link i wklejasz):
Obrazek
Obrazek
fajne :)

PostNapisane: 2 kwi 2013, o 18:40
przez marioromani
a dziękuje

PostNapisane: 2 kwi 2013, o 18:43
przez marioromani
dowiedziałem sie tylko ze to n8 myślę ze koleś dostał ten rower jako jakiś gratis lub inny suwenir nawet na nim nie siedział zbyt ryzykowne by zrobić kup teraz

PostNapisane: 2 kwi 2013, o 20:27
przez Pijący_mleko
lostpearl napisał(a):Co do kondycji, to żeby była - trzeba jeździć. Jeśli się jeździ, to lepiej, żeby po jeździe nie bolały cztery litery i inne części ciała czuły się w miarę komfortowo - a to jednak od tego na czym się siedzi TROCHĘ zależy.

Pamiętam Pijący, że kondycję miałeś, bo jeździłeś sporo, a jednak podczas jazdy rower w rzyć uwierał :)

Po paru tysiącach na szosowkach przekonałem się że szosy uwierają bardziej :)
Mój rower w porównaniu z szosą to luksusowy pojazd długodystansowy.

Sami obserwowaliście jak wykańcza mnie szosa , gdy znowu na rowerze MTB, długie dystanse to nie problem.

PostNapisane: 2 kwi 2013, o 20:51
przez marioromani
wiec co proponujesz jako półśrodek

PostNapisane: 2 kwi 2013, o 21:24
przez lostpearl
Pijący_mleko napisał(a):Po paru tysiącach na szosowkach przekonałem się że szosy uwierają bardziej :)
Mój rower w porównaniu z szosą to luksusowy pojazd długodystansowy.

Sami obserwowaliście jak wykańcza mnie szosa , gdy znowu na rowerze MTB, długie dystanse to nie problem.


Jeszcze Jaśnie Eminencją nie jestem, żebyś zwracał się do mnie w liczbie mnogiej, ale dziękuję za zaszczyt ;)

Obserwowałam Twoją awersję do szosy i miłość niezmienną do "górala" ;) Mam wątpliwości co do tych paru tysięcy zrobionych na szosie. Chyba, że szosa w sensie jazdy po asfalcie :), a nie na "szosie".

Ja po ponad 5 000 przejechanych szosą na "szosie" stwierdzam, że LEPSZEGO roweru nie ma i nie zamieniłabym na inny, no chyba, że na fulla w górach ;), ale to już kwestia osobistych preferencji.

Kolega na szczęście nie szuka ani szosy, ani górala tylko czegoś pomiędzy.
Myślę, że na allegro można znaleźć tego od groma, tylko kwestia co taki rower ma mieć:
- błotniki, bagażnik, nóżkę, światełka, dynamo, wygląd?

PostNapisane: 2 kwi 2013, o 22:42
przez Panzerjager44

PostNapisane: 3 kwi 2013, o 07:50
przez jojas
Pijący_mleko napisał(a):Po paru tysiącach na szosowkach przekonałem się że szosy uwierają bardziej :)
Mój rower w porównaniu z szosą to luksusowy pojazd długodystansowy.być efektywna a nie
Sami obserwowaliście jak wykańcza mnie szosa , gdy znowu na rowerze MTB, długie dystanse to nie problem.

Szosa ma efektywna a nie wygodna, dlatego nie ma w niej nic przypadkowego :)

[ Komentarz dodany przez: Marqs: 2013-04-04, 14:35 ]
Posty nie na temat zostały przeniesione TUTAJ.

PostNapisane: 4 kwi 2013, o 13:05
przez Dyżurna Blondi
Tak jak jojas twierdzi: szosa ma być efektywna a nie wygodna czy użyteczna.
Jeśli rower ma być użyteczny na mieście to zejdźcie z w ogóle tematu szosy. Treking 28' jest tu opcją, którą da się odpowiednio zmodyfikować w jedną czy w drugą stronę. Dojedzie i za miasto i przewiezie jakieś lekkie zakupy w koszyku czy na bagażniku i po temacie.

PostNapisane: 8 kwi 2013, o 16:43
przez marioromani
ok padło nacos takiego poszlo za 4 00 http://tablica.pl/oferta/cross-bike-cus ... d9c80;r:;s: