Strona 1 z 1

Wałęsania się mac ap'a

PostNapisane: 8 lis 2009, o 17:25
przez mac ap
Na dziś jeden z moich wiosennych wypadków. Cóż, moim zdaniem wycieczka była udana. Pamiętacie ten miesiąc w drugiej połowie kwietnia i na początku maja, gdy widok chmurki na niebie był egzotyką? Pierwszego maja pojechałem na wschód szosą na Białystok, potem na północ przez Biebrzański Park Narodowy tak zwaną Carską Szosą do Twierdzy Osowiec którą zwiedziłem z przewodnikiem, a następnie na południowy zachód przez Radziłów i Jedwabne ku Łomży. W sumie wyszło 136 kilometrów.
Ponieważ zdjęć jest trochę, to tradycyjnie dla mnie daję miniatury. Kto chce obejrzeć większe wersje, niech w nie klika.
Narew pod Wizną:
Obrazek
Lasy na południu Biebrzańskiego Parku Narodowego:
Obrazek

Obrazek
Pobrzeża Bagna Ławki widoczne z wieży widokowej:
Obrazek
Drobniutki wycinek imponujących zbiorów muzeum w Twierdzy Osowiec:
Obrazek
Przed schronem, w którym ulokowane jest muzeum:
Obrazek
Twierdza Osowiec oferuje dwie wersje zwiedzania: zwykłe i dłuższe. To zwykłe trwa 2 godziny...
Obrazek
Biebrza pod Osowcem:
Obrazek
Ruiny wywróconego "na plecy" schronu należącego do Fortu Zarzecznego, widoczne z wieży widokowej:
Obrazek
Już w podłomżyńskiej Piątnicy:
Obrazek

PostNapisane: 9 lis 2009, o 15:56
przez Pijący_mleko
Takie zdjęcia tylko zwiększają mój apetyt aby rowerkiem zagościć na kierunku wschodnim. :cool:

PostNapisane: 9 lis 2009, o 17:46
przez krulik25
Pijący_mleko nie tylko twój apetyt zwiększają żeby wybrać się rowerem w tamtym kierunku :rotfl:

PostNapisane: 11 lis 2009, o 15:19
przez mac ap
Tym razem trasa w rejon Narwiańskiego Parku Narodowego i z powrotem. Czyli znowu wschód. Niestety, zdjęcia z samego parku przepadły.

Koza jaka jest, każdy widzi:
Obrazek
Kościół w Kuleszach Kościelnych. Jak na moje spaczone gusta, to najpiękniejszy kościół nie będący katedrą, jaki widziałem:
Obrazek
Rzeczka Ślina, około 40kim na wschód od Łomży. Niby nic specjalnego, ale to historyczna granica Mazowsza/Polski i Litwy, a zatem potem także Mazowsza i Podlasia:
Obrazek
Cóż, przyznam się że podoba mi się to zdjęcie:
Obrazek
Trzy fotki z szosy Rutki-Wizna. Prowadzi groblą. Po jednej stronie rozciąga się, upstrzona ptakami i starorzeczami, dolina Narwi, a z drugiej- Bagno Wizna. Ptasi raj. Szosa to tylko wątła nitka między bagnami i jeziorami po obu stronach:
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Narew pod Wizną, widok ku północy. Raptem kilometr stąd,wśród malowniczych meandrów, Narew przyjmuje swój największy dopływ- Biebrzę. Tuż obok wznosi się, dające dobry punkt widokowy, pagórek ze wczesnośredniowiecznym grodziskiem na szczycie:
Obrazek
Cmentarz w Wiźnie jest wyjątkowo malowniczy. To strome wzniesienie w tle to tak zwana Zamkowa Góra- pozostałości dawnej stolicy wschodniej połowy Mazowsza- z czasów, gdy Łomża i Ostrołęka były malutkimi, mało znaczącymi osadami.
Obrazek
Polecam!

PostNapisane: 12 gru 2009, o 15:43
przez mac ap
Zanim zrobi się minus piętnaście stopni (podobno ma tyle byc już za kilka dni) wrzucę kilka zdjęć "wodnych". Lepiej teraz, zanim w porównaniu do temperatury za oknem, te widoki zaczną mrozić...
Obrazek
Brzeg Biebrzy w Brzostowie, 30 kilometrów na północny-wschód od Łomży. Jest tu wieża widokowa i miejsce do spławiania łodzi oraz kajaków. Na prawym brzegu rzeki wioski i turyści, na lewym kompletna dzicz i odludzie. Wyżej w górę Biebrzy takie tereny dominują całkowicie i tworzą rdzeń największego w Polsce parku narodowego.
Obrazek
Bug widziany z mostu pod baaardzo starą i historyczną wsią Nur. Brzegiem prowadzi krajobrazowo-etnograficzny szlak turystyczny "Nadbużańskim Traktem".
Obrazek
Ujście Biebrzy do Narwi, czyli spotkanie Narwi ze swym największym, po Bugu, dopływem. Widzimy tu niskie stany wody, całkiem inaczej to wygląda wiosną, albo w deszczowych okresach. Zdjęcie wykonałem ze zboczy wczesnośredniowiecznego grodziska, górującego nad tym terenem.
Obrazek
Jezioro Nidzkie w Puszczy Piskiej. Jedno z najbardziej wysuniętych na południe, jedno z najdłuższych i zdecydowanie jedno z najbardziej malowniczych jezior mazurskich. Wikipedia stwierdza, że "uważane jest za jedno z najpiękniejszych jezior w Polsce". Odległe jest (licząc po asfaltowych drogach) o około 25km na północ od wsi Łyse na Kurpiach, na wschód od Myszyńca.
Obrazek
Brzeg Bugu w opisywanym już kiedyś przeze mnie miasteczku Brok, kawałek na południe od Ostrowi Mazowieckiej. Widoczne na zdjęciu wiatraki z bliska wyglądają jeszcze lepiej.
Obrazek
Zalew w centrum Zambrowa, utworzony z rzeczki Jabłonka. W ogóle zambrowianie mają moim zdaniem lekkiego fioła na punkcie fontann... Budynek z tyłu to miejski basen.

PostNapisane: 14 gru 2009, o 08:36
przez Pijący_mleko
Dziękuję za zdjęcia.
Ale Ty chyba tak specjalnie dajesz takie kuszące widoki aby zwiększyć moje zimowe przygnębienie :cool: . (jeszcze ok 100 dni do wiosny :kwasny: )

PostNapisane: 9 mar 2010, o 22:29
przez mac ap
Obrazek
Jak widać, na razie Przełomowa Dolina Narwi i zasadnicza część Łomżyńskiego Parku Krajobrazowego Doliny Narwi są kompletnie niedostępne.

PostNapisane: 28 sie 2010, o 19:15
przez mac ap
Mac ap kontratakuje.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Kolejno widzimy tu:
- jeden ze schronów bojowych pod Nowogrodem, a dokładniej pod Lepacką Górą
- konie na nadnarwiańskich wydmach pod wsią Czartoria
- cmentarz w Drozdowie, w głębi, na szczycie pagórka krypta Lutosławskich
- park dworski w Drozdowie, na tyłach muzeum przyrodniczego i zarazem siedziby Łomżyńskiego Parku Krajobrazowego Doliny Narwii
- tenże sam park

PostNapisane: 3 kwi 2011, o 20:17
przez mac ap
Co by tu jeszcze...
Obrazek
Cmentarz pod wsią Jeże z lat I wojny światowej.
Obrazek
Rynek w Różanie, trafiłem akurat na zjazd bardzo malowniczych motocyklistów. Zwróćcie uwagę choćby na "Indian".
Obrazek
Maki, jakie są, każdy widzi. Z owcami podobnie.
Obrazek
Ponownie Różan. Pomnik wygląda malowniczo, a sam czołg jakby w ruchu. Tylko chrzęstu gąsienic brak.
Obrazek
Ruiny zamku, czy też pałacu biskupów płockich w Broku. Niedaleko stamtąd płynie Bug. Moim zdaniem to bardzo nastrojowe miejsce.

PostNapisane: 14 sie 2011, o 21:14
przez mac ap
Proszono mnie o wrzucenie zdjęć z gockiego, starożytnego kręgu kamiennego pod Rostkami. Nie mogę z czystym sumieniem założyć o nim tematu w "Ciekawych Miejscach"- coś takiego ciekawe jest chyba głównie dla pasjonata historii, dla innych to tylko trochę kamieni. Reszta, łącznie z kurhanem, rozebrali niestety chyba raptem kilkadziesiąt lat temu do budowy kościoła w pobliskim Troszynie, fuj. Zatem skoro nie do "Ciekawych Miejsc", to proszę tutaj:
Obrazek

Obrazek
Najlepiej tam pojechać chyba późną jesienią, gdy roślinność nie zasłania tak kręgu, jak na moich zdjęciach. Choć kwiaty i tak zdradzają właściwe miejsca.

PostNapisane: 3 maja 2012, o 20:08
przez mac ap
Co to ja ostatnimi czasy widziałem, hmm...
Obrazek
Jesienne mgły w dolinie Narwii na skraju Łomży
Obrazek
Wiosenne mgły w dolinie Narwii na skraju Łomży :)
Obrazek
Kopalnia koło Wąsosza...
Obrazek
Brzeg Biebrzy w Brzostowie, Wsi Szczęśliwych Krów
Obrazek
Łapa mamuta wraz z łopatką... oraz inne, już współczesne zwierzaki z Muzem Przyrody w Drozdowie
CDN... w swoim czasie

PostNapisane: 23 maja 2012, o 21:36
przez mac ap
Tym razem coś żywego...
Obrazek
Oto piranie
Obrazek
Oto łoś
Obrazek
Oto nie-łoś
Następnym razem puszczę Wam już tylko nudne, krajobrazowe widoczki...

PostNapisane: 2 maja 2015, o 07:13
przez mac ap
Wczoraj w 4 osoby pojechaliśmy do Biebrzańskiego Parku Narodowego i Twierdzy Osowiec. Skończyło się na 149km. Osowiec to zarówno fortyfikacje...

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

...jak i wspaniała, niezmieniona przyroda- lasy, łąki, bagna

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Drogi wiodą zarówno po asfalcie, szutrówkami, jak i leśnymi drózkami, upstrzonymi szalonymi serpentynami. Co kto woli.

Obrazek

Co jak co, ale trasę na bagna i do Osowca mogę każdemu polecić. Sam jezdżę tam przynajmniej raz w roku. Trasa będzie szczególnie atrakcyjna, jeśli znamy boczne odgałęzienia i szlaki, w które absolutnie warto się zapuścić. Jako wisienkę na torcie, wczoraj na jednym z takich szlaków widzieliśmy z bliska dwa niepłochliwe łosie.

PostNapisane: 2 maja 2015, o 09:34
przez Pijący_mleko
Żałuję ze nie moglem wczoraj z Wami pojechać, plany wyszły inne ...

Dzięki za fotorelację .

PostNapisane: 3 maja 2016, o 19:56
przez mac ap
Tydzień temu byliśmy w Szwecji na pierwszym w tym roku Rowerowym Potopie. Jak kiedyś byłem sceptyczny wobec tej imprezy, tak teraz stałem się jej zwolennikiem. To był mój drugi Rowerowy Potop i oby nie ostatni.
Co ciekawe, nasza grupa była mieszana, ostrołęcko-łomżyńska. Cztery osoby z Ostrołęki i dwie z Łomży.

Spotkaliśmy się ostrołęczanami dopiero pod wieczór. Wcześniej zdążyliśmy pojeździć rowerami po Gdyni, ze szczególnym uwzględnieniem nabrzeża.

Obrazek

O 21-wszej prom odpłynął i ruszył do Karlskrony.

Obrazek

Cumowanie na miejscu nastąpiło o dziewiątej rano. Wcześniej wszyscy zdążyli skorzystać ze śniadania w formie szwedzkiego stołu, a chętni także podziwiać widoki na morzu. Ja miałem okazję zobaczyć dwie tęcze naraz w tym samym momencie w różnych częściach nieba. Ale większość rowerzystów spała dużo dłużej. Może odsypiali wieczorne harce na promowych dyskotekach.

Obrazek

Grubo przed dziesiątą uczestnicy ruszyli na wybrane przez siebie trasy.

Obrazek

My połączyliśmy trasę niebieską i białą, czyli odpowiednio zachodnią część archipelagu Blekinge oraz samo miasto Karlskrona. Tu widzimy groblę między bałtyckimi wyspami Almö i Hasslö.

Obrazek

Hjortahammar- cmentarzysko wikingów (oraz ludzi żyjących na całe wieki przed wikingami).

Obrazek

Potem pojechaliśmy do miasta. Mój autorski wariant drogi ku centrum (wykorzystany także poprzednim razem) wiedzie przez dość niezwykle wyglądający cmentarz.

Obrazek

Karlskrona to miasto położone w większości na wyspach. Właściwe centrum to głównie ładne kamienice plus zabytki militarne i sakralne. Rowerzyście potrzebna jest moim zdaniem co najmniej godzina, aby choć pobieżnie zwiedzić centrum Karlskrony.

Obrazek

Widok na północ z wysepki Stakholmen.

Obrazek

Nad cieśniną, oddzielającą wyspy Hästö i Trossö (na tej ostatniej rozciąga się karlskrońskie centrum), znajduje się punkt widokowy na wzgórzu. Bez problemu można tam wjechać na rowerze. Albo wejść, prowadząc rower :)

Obrazek

Wieczorem prom odpłynął z powrotem do Gdyni.

Obrazek

Impreza się udała. Pogoda była nadspodziewanie dobra i nie zmienił tego przelotny opad gradu. Zresztą pogodę widać na zdjęciach. Organizacja była bez zarzutu, a uczestnicy sympatyczni i życzliwi sobie nawzajem. Oddzielną kwestią są sami Szwedzi, wśród których znajomość angielskiego jest niemal powszechna. A życzliwość wobec rowerzystów (także wśród kierowców samochodów)- jeszcze powszechniejsza.

PostNapisane: 3 maja 2016, o 20:44
przez Pijący_mleko
Dzięki za relację :)
Może następnym razem jak okazja będzie bardziej sprzyjająca.