Panzerjager44 napisał(a):Jasna sprawa, że im mniej przejazdów tym lepiej. Jednak nie da się poprowadzić trasy tak żeby ich w ogóle nie było.
Akurat w Supraślu miałem okazję przez dłuższy czas stać na takim przejeździe na drodze Białystok - Krynki. Wszystko szło bardzo sprawnie. Na samej drodze stał radiowóz, natomiast kilkadziesiąt metrów dalej na drodze którą nadciągali zawodnicy człowiek z obstawy. Donośnym głosem oznajmiał stojącym na przejeździe policjantom że ktoś nadciąga. Wtedy oni błyskawicznie wstrzymywali ruch, by po przejechaniu zawodników znów go wznowić. Pamiętać należy, że zawodnicy jadą najczęściej w niewielkich grupkach i są między nimi niekiedy dłuższe przerwy pozwalające rozładować kolejkę oczekujących samochodów. Zresztą nie zauważyłem żeby tworzyły się jakieś większe korki.
Nie takie ulice są blokowane.
Na MARATONIE np: w Warszawie blokowane są najgłówniejsze ulice na wiele godzin (są zupełnie wyłączane z ruchu)
Mają prawo na nich przebywać tylko biegacze (maratończycy)
To samo jest w Poznaniu, Wrocławiu, Krakowie, Toruniu i wielu innych miastach w Polsce.
Blokada "wahadłowa"drogi (tylko prostopadła) nie utrudnia nikomu życia









