



Panzerjager44 napisał(a):Rzeczywiście na drodze do Łomży jest kilka "fałdek", jednak jazda ta droga to prawdziwy koszmar dla rowerzysty. Życie można tam stracić
Mniej więcej na linii Nowogród-Zaruzie-Tyszki Nadbory na szosie Łomża-Ostrów Maz. zaczyna się obszar mocno pofałdowany i okazji ćwiczenia podjazdów jest na wschód od niej co niemiara. Przykładowo, do Łomży i sąsiadującej z nią wsi Piątnica można wjechać jedną z trzynastu dróg asfaltowych i w 9 z nich trzeba się przebijać przez znaczne górki już w granicach Łomży lub tuż wcześniej, a w 4 pozostałych wypadkach takie górki znajdują się niewiele dalej. Mogę polecić wiele miejsc, w których podjazdy (lub zjazdy, zależy od kierunku jazdy) trwają bez przerwy przez kilometr lub nawet więcej, w dodatku w większości mając znaczne nachylenie. Zaś podjazdy/zjazdy półkilometrowe to wszechobecna norma.Różan ulica Nowa.
, tak więc pod górę wracałem prowadząc rower.

), urozmaicony zakrętami i widokami ku dolinie Narwi


Panzerjager44 napisał(a):Aha wyrzyki znalazłem na zumi ale nie widzę tej Gaci
.


Niekończące się wzgórza i doliny ziemi łomżyńskiej czekają...
Ostatnio zrobiliśmy sobie wycieczkę do Wizny. Wracaliśmy wzdłuż Narwii. Kilka górek wpadło mi w oko, chociaż asfalt na trasie Łomża - Wizna bardzo słaby (trasa nad Narwią, nie główna). Z bliższych podoba mi się Łomża - Nowogród.






piotr18888 napisał(a):w kadzidle so podjazdy obok kościoła



Panzerjager44 napisał(a):Przecież wiesz, że na wschód od Łomży są najfajniejsze tereny, chociaż rzeczywiście cholernie daleko.


Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość