Strona 1 z 1

Jadąc ścieżką (chodnikiem) jak przekraczasz drogę?

PostNapisane: 7 sie 2009, o 10:02
przez Pijący_mleko
Według mojej opinii w Ostrołęce jest za mało przejazdów dla rowerów (przy przekraczaniu dróg) tak samo jak za mało jest ścieżek rowerowych.

Często nawet jadąc ścieżką (chodnikiem) natrafiamy na problem braku prawidłowego przekroczenia drogi (nie ma przejazdu dla roweru). :kwasny:

Czy to wina projektantów czy płytkiej wyobraźni decydentów miejskich :?:

PostNapisane: 7 sie 2009, o 15:10
przez michal911
Zawsze przejeżdżam przez pasy chyba, że widzę "srebrne samochody" to czasem przeprowadzę.

PostNapisane: 7 sie 2009, o 15:13
przez Pijący_mleko
michal911 napisał(a):Zawsze przejeżdżam przez pasy chyba, że widzę "srebrne samochody" to czasem przeprowadzę.


A jak są kamery na rondach :?:

PostNapisane: 7 sie 2009, o 15:17
przez michal911
Normalnie przejeżdżam.

PostNapisane: 7 sie 2009, o 15:19
przez mysterious
dlaczego mam takie szczęście, że jak idę piechotą w mieście to jest ''czyściutko'' i mogłabym sobie spokojnie wtedy przejechać rowerem

ale jak już jadę rowerem to muszę przeprowadzać, bo natykam się na minimum 3 radiowozy... cóż przekorność losu :P

PostNapisane: 7 sie 2009, o 15:22
przez Pijący_mleko
Jak jest piękna dziewczyna na rowerze to porządkowi mają jakiś radar i od razu wiedzą gdzie maja patrzeć. :D

Po prostu taki zły los. :kwasny:

PostNapisane: 8 sie 2009, o 12:31
przez adm
Nigdy nie jeżdżę chodnikami, a więc tutaj mam problem przejść dla pieszych z głowy ;). Inaczej sytuacja wygląda, gdy jadę ścieżką rowerową, która nagle się ucina, jest przejście dla pieszych, a za skrzyżowaniem ścieżka znowu się zaczyna. W takich sytuacjach przeważnie przejeżdżam po pasach.

Pijący_mleko napisał(a):Czy to wina projektantów czy płytkiej wyobraźni decydentów miejskich :?:

Raczej to drugie, ponieważ kiedyś w Tygodniku Ostrołęckim ktoś się skarżył na brak przejazdów. Władze miasta odpowiedziały, że nie wyznaczają przejazdów dla rowerzystów ze względu bezpieczeństwa... bez komentarza...

PostNapisane: 13 sie 2009, o 13:32
przez Panzerjager44
Ja z reguły przejeżdżam przez pasy w takiej sytuacji jak admin czyli gdy droga przecina ścieżkę a ja mam tylko zebrę dla pieszych.
A co do odpowiedzi urzędników to wcale nie jest jkas nielogiczna. Skoro nie maluja przejścia dla rowerów to tym samym chcą nas zmusić do zejścia z roweru i przeprowadzenia go przez jezdnie. Nie da się ukryć że to rzeczywiście bezpieczniejszy sposób pokonania ulicy.

PostNapisane: 13 sie 2009, o 13:40
przez Pijący_mleko
Panzerjager44 napisał(a):A co do odpowiedzi urzędników to wcale nie jest jkas nielogiczna. Skoro nie maluja przejścia dla rowerów to tym samym chcą nas zmusić do zejścia z roweru i przeprowadzenia go przez jezdnie. Nie da się ukryć że to rzeczywiście bezpieczniejszy sposób pokonania ulicy.



Jest to napewno bezpieczniejszy sposób przekraczania ulicy.

Ale zejścia z roweru co 100m mogą doprowadzić rowerzystę do pewnego zdenerwowania chyba ze rowerzysta bardzo optymistycznie podchodzi do wszelkich niedogodności .

PostNapisane: 13 sie 2009, o 13:44
przez Panzerjager44
Ciekawostka są sytuację gdy nie ma na wprost ścieżki żadnych pasów a znaki pionowe nie wskazują, że takowa się kończy. Jestem ciekaw jak to się ma do przepisów.
A propos tych zielonych strzałek to jest paradoks bo zarówno kierowca jest na skręcie warunkowym (zielona strzałka) jak i rowerzysta pomimo zielonego nie ma pierwszeństwa przed pojazdem. Mamy więc wykluczające się przepisy, czyli ewidentny błąd w ustawie

PostNapisane: 13 sie 2009, o 13:51
przez adm
Panzerjager44 napisał(a):A co do odpowiedzi urzędników to wcale nie jest jkas nielogiczna. Skoro nie maluja przejścia dla rowerów to tym samym chcą nas zmusić do zejścia z roweru i przeprowadzenia go przez jezdnie. Nie da się ukryć że to rzeczywiście bezpieczniejszy sposób pokonania ulicy.

Nie dodałem tylko, że tak wypowiadali się urzędnicy, krótko przed wybudowaniem "Obwodnicy". Na Obwodnicy jak wiecie są przejazdy dla rowerzystów wymalowane na głównych ulicach miasta (m. in. ul. 11 Lisopada i Al. Jana Pawła II) i teraz nikt nie mówił, że to jest niebezpieczne. Widać w wypowiedziach urzędników niekonsekwencję (mówiąc po Polsku - gadają głupoty ;))

PostNapisane: 14 sie 2011, o 14:44
przez ewaaa1986
co do obwodnicy to tam strach przejechać przez wyznaczoną drogę dla rowerów bo kierowcy maja to gdzieś.. i co do zjazdów i podjazdów może się czepiam ale niekiedy są kiepskie.. tzn za wysokie bądź nierówne jak kto woli :)