Często nawet jadąc ścieżką (chodnikiem) natrafiamy na problem braku prawidłowego przekroczenia drogi (nie ma przejazdu dla roweru).
Czy to wina projektantów czy płytkiej wyobraźni decydentów miejskich


michal911 napisał(a):Zawsze przejeżdżam przez pasy chyba, że widzę "srebrne samochody" to czasem przeprowadzę.



. Inaczej sytuacja wygląda, gdy jadę ścieżką rowerową, która nagle się ucina, jest przejście dla pieszych, a za skrzyżowaniem ścieżka znowu się zaczyna. W takich sytuacjach przeważnie przejeżdżam po pasach.
Pijący_mleko napisał(a):Czy to wina projektantów czy płytkiej wyobraźni decydentów miejskich

Panzerjager44 napisał(a):A co do odpowiedzi urzędników to wcale nie jest jkas nielogiczna. Skoro nie maluja przejścia dla rowerów to tym samym chcą nas zmusić do zejścia z roweru i przeprowadzenia go przez jezdnie. Nie da się ukryć że to rzeczywiście bezpieczniejszy sposób pokonania ulicy.

Panzerjager44 napisał(a):A co do odpowiedzi urzędników to wcale nie jest jkas nielogiczna. Skoro nie maluja przejścia dla rowerów to tym samym chcą nas zmusić do zejścia z roweru i przeprowadzenia go przez jezdnie. Nie da się ukryć że to rzeczywiście bezpieczniejszy sposób pokonania ulicy.
)
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość