Pijący_mleko napisał(a):Na początek można by zaznaczyć odcinek Ostrołęka Dzbenin.
![Kwadratowy :]](./images/smilies/new_splash.gif)
. Pobocze asfaltowe oddzielone grubą krechą od pasów dla samochodów to najlepsze rozwiązanie moim zdaniem , nienawidzę kostki bauma jak jechać po twardym to po asfalcie jak nie to w terenie
Jadąc takim poboczem czuje się jak pełnoprawny uczestnik w ruchu drogowym nie muszę się zastanawiać jak włączyć się do ruchu , nie muszę uważać na beznadziejne krzyżówki ścieżek rowerowych z chodnikiem które podobno maja nie dopuszczać do nadmiernych prędkości na ścieżkach , dlatego ja akurat uważam że wbrew pozorom to jedyna ścieżka rowerowa w okolicy
nawet jeżeli nazywacie ją poboczem 


lostpearl napisał(a):Najlepsza jest ścieżka rowerowa do Dzbenina. Głównie dlatego, że jeżdżą nią PRAWDZIWI rowerzyści/kolarze.
Co więcej podejrzewam nawet, że ścieżka ta została dla NICH specjalnie wydzielona.
Prawdopodobnie jakiś kierowca [wracający z pracy cyklicznie pomiędzy 17 a 18 godziną dnia, z pustym żołądkiem nadzieję mającym na jakiś obiad na kolację i stojący notorycznie w korku za grupą żółto-niebiesko-zielonych koszulek na kółkach dwóch x (n-ja), która Panami szosy będąc, jak na białych panów przystało brała co swoje - czyli wszystko co czarne] - na koszt własny rzeczoną ścieżkę ustanowił.



Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość