Wakacje to nie jest dobry czas dla pracujących

Powrót do Hyde Park



Rozmowy na każdy temat, niekoniecznie o rowerach

Wakacje to nie jest dobry czas dla pracujących

Postprzez jojas » 25 cze 2011, o 20:08

No to mamy wakacje. Mamy? Co ja bredzę, wakacje to mają nauczyciele (Żona), studenci (starsza córka) i uczniowie (młodsza córka), a ja DO ROBOTY! :mad: Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Wakacjusze (a co Wałęsa może bawić się w słowotwórstwo a ja nie?) porozjeżdżali się a ja zostałem. Od rana prześladowały mnie słowa piosenki „niech żyje wolność, wolność i swoboda, niech żyje fiu fiu fiu…”(autocenzura) :)
sobota
2:40 – wysyłam ostatniego domownika (Żonę ukochaną) na wycieczkę;
5:30 – pies wyprowadza mnie na spacer;
8:30 – koszę trawę u Mamusi;
10:00 – zgodnie z tekstem piosenki z Kabaretu Starszych Panów – NA RYBY!
17:15 – Powrót (na tarczy) z ryb (ale było fajnie); :D
17:27 – jadę do Lidla i stacji paliw (może jutro na ryby?); :D
18:00 – otwieram lodówkę w domu i $#@%!!!!# :szok: . Przecieram oczy, raz i drugi a tam na talerzu szczerzy do mnie kły normalny SUROWY schab!!!!! O kurde, Żona wróci za tydzień, ukochane Dzieciaki za miesiąc i na pewno do tego czasu ten szczerzący kły schab oblecze się zielonkawym kożuszkiem pleśni. Tragedii niby nie ma, przecież to niby czysta penicylina, ale smrodu można narobić. E tam, dam psu i po sprawie. Ludzie kochani co ja ględzę, psu schab? No nie tego w tym domu wariatów jeszcze nie grali, przecież pies od tego może się rozchorować. Jest schab jest kłopot. Jaki kłopot? Zrobi się kotlety schabowe i po sprawie. Jestem GENIUSZEM. Zaraz, jak się robi kotlety schabowe? EUREKA! To proste bierze się schab, daje Żonie i mamy kotlety schabowe. Schab jest, dam go Żonie, holender przecież wyjechała. Bez paniki, widziałem kiedyś na własne oczy jak robi się schabowe. Prościzna, co ja tego nie potrafię ? CHA, CHA nie takie rzeczy, jak byłem młody to bla bla bla itd. Nóż naostrzony, tnę schab na 12mm plastry, wyszło prawie 4. Teraz tylko na deseczce do krojenia rozbić je młotkiem (a może tłuczkiem?. Bez różnicy aby rozbić). O jejku jakie śliczne duże cienkie i uśmiechają się smakowicie do mnie. Jaki jestem zdolny. Teraz tylko panierka i patelnia. Otwieram lodówkę, a tam jajek brak. No to kicha. Jest za to Coca-Cola (zimna). No i bardzo dobrze. Nalewam Coli dodaję odrobinę cytryny, uzupełniam Whisky i powoli popijając myślę co dalej. Dobra ta Cola. Namoczę przynajmniej kotlety w mleku. W jakim mleku? Przecież rano wylałem mleko do zlewu, bo przecież nikt tego dziadostwa nie będzie pił, skoro zostałem sam, a psu przecież nie dam. Może namoczyć w Whisky albo w Burbonie? Chyba mnie pogięło? Durny schab będę poił takimi specjałami. Aż tak dobrze to mu nie będzie. Wygrzebałem z szafki pół butelki specjału o nazwie „Grzane Starotoruńskie”, co to od Bożego Narodzenia czekało na swego amatora. Wysepki pleśni na nim nie pływają, zapach korzenny, próbę organoleptyczną gul, gul przeszło, problem, w czym namoczyć schab przestał istnieć. Nie wiem czy mówiłem Wam, że jestem geniuszem. Uzupełniam szklankę czystą whisky bo prawie pusta, a słyszałem, że od Coli to żaby w brzuchu mogą się zalęgnąć i rozglądam się za tartą bułką. Tartej brak (nic w tej kuchni nie ma, co to za porządki?), ale jest pół takiej starawej. Jakoś rozdrabniam ją na tarce. Niestety jest niezbyt sucha i raczej w ciągu jednego drinka nie wyschnie. Jeden łyk i jest rozwiązanie. Wyprażę ją na patelni. Będzie bardziej aromatyczna i barwę będzie miało złotą. Nie pamiętam, ale czy mówiłem Wam, że jestem geniuuuszem? Solę, panieruję, smażę te kotlety, popijając bo gorąc okrutny bije z patelni. I to by było na tyle. Ciekawe czym te kotlety trzeba będzie jutro popijać żeby mi nie zaszkodziły?
Wakacje to ciężki, niebezpieczny i być może niezdrowy okres dla pracujących. :D
jojas
Stały Bywalec
 
Posty: 1363
Zdjęcia: 837
Dołączył(a): 15 maja 2010, o 00:00
Lokalizacja: Ostrołeka
Podziękował: 110
Otrzymał podziękowań: 458

Postprzez lostpearl » 26 cze 2011, o 08:25

Genialny Jojasu!
Przy Tobie Einstein, Al Capone, Rodziewiczówna, a nawet Sienkiewicz i 7 Krasnoludków powinni z zazdrości czerwienić się i blednąć na przemian. Twoja odkrywczość, porywczość i opisowość w stosunku do schabu i niezbyt suchej bułki po raz n-ty doprowadziła mnie do czołobitność i na forum wylewania OchAchowości! Siniaki na czole to Twoja wina i zmarszczki mimiczne wokół ust też nie powinny być w moim wieku zbyt forsowane, bo forsy brak, żeby się silikonem, czy botox-em faszerować.

Uważaj więc Geniuszu, pisząc takie posty, bo pociągnąć mogę do odpowiedzialności :)
Avatar użytkownika
lostpearl
-#OCT
 
Posty: 560
Zdjęcia: 17
Dołączył(a): 28 sie 2010, o 08:59
Lokalizacja: Ostrołęka
Podziękował: 52
Otrzymał podziękowań: 66

Postprzez jojas » 26 cze 2011, o 16:40

lostpearl zapomniałaś o Adamie Słodowym :zalamany:
jojas
Stały Bywalec
 
Posty: 1363
Zdjęcia: 837
Dołączył(a): 15 maja 2010, o 00:00
Lokalizacja: Ostrołeka
Podziękował: 110
Otrzymał podziękowań: 458

Postprzez karolbiegacz » 26 cze 2011, o 19:42

Ja mogę robić w domu wszystko - oprócz gotowania.
Gdyby moja żona wyjechała na wakacje, to bym kupował gotowe żarcie w E-leclerku na przykład :)
Avatar użytkownika
karolbiegacz
-#KK24h
 
Posty: 5113
Zdjęcia: 41
Dołączył(a): 28 lis 2009, o 19:24
Lokalizacja: Czarnowiec
Podziękował: 2095
Otrzymał podziękowań: 813

Postprzez jojas » 26 cze 2011, o 21:24

karolbiegacz napisał(a):Ja mogę robić w domu wszystko - oprócz gotowania.
Gdyby moja żona wyjechała na wakacje, to bym kupował gotowe żarcie w E-leclerku na przykład :)

Jeżeli tak to obrób mereżką obrus na stół gościnny, a na brzegach poproszę o koronki klockowe. ;)
jojas
Stały Bywalec
 
Posty: 1363
Zdjęcia: 837
Dołączył(a): 15 maja 2010, o 00:00
Lokalizacja: Ostrołeka
Podziękował: 110
Otrzymał podziękowań: 458

Postprzez karolbiegacz » 27 cze 2011, o 05:01

jojas napisał(a):
karolbiegacz napisał(a):Ja mogę robić w domu wszystko - oprócz gotowania.
Gdyby moja żona wyjechała na wakacje, to bym kupował gotowe żarcie w E-leclerku na przykład :)

Jeżeli tak to obrób mereżką obrus na stół gościnny, a na brzegach poproszę o koronki klockowe. ;)

ha ha dobre :)
zacerować skarpetki to tak,
uszycie czegoś na maszynie - tak
porzadki w szafie - tak
ale koronki i plecionkarstwo to raczej - nie :zalamany:
Avatar użytkownika
karolbiegacz
-#KK24h
 
Posty: 5113
Zdjęcia: 41
Dołączył(a): 28 lis 2009, o 19:24
Lokalizacja: Czarnowiec
Podziękował: 2095
Otrzymał podziękowań: 813

Re: Wakacje to nie jest dobry czas dla pracujących

Postprzez Pijący_mleko » 27 cze 2011, o 07:27

jojas napisał(a):Namoczę przynajmniej kotlety w mleku. W jakim mleku? Przecież rano wylałem mleko do zlewu,

Do zlewu :mad:
Gdybym wiedział ze Masz zbędne mleko, to doniósł bym brakujące składniki i Ci te kotlety zrobił.
Iść, ciągle iść, trafiać celnie
W zawianej piaskiem trawy ślad
Być sobą być niepodzielnie
Oczami dziecka mierzyć świat
Iść, ciągle iść w stronę słońca
W stronę słońca aż po horyzontu kres


Redaktor do moich postów by się przydał
Avatar użytkownika
Pijący_mleko
Moderator
 
Posty: 5033
Zdjęcia: 232
Dołączył(a): 5 cze 2009, o 14:57
Lokalizacja: Ostrołęka
Podziękował: 1359
Otrzymał podziękowań: 2187

Postprzez lostpearl » 27 cze 2011, o 22:54

jojas napisał(a):lostpearl zapomniałaś o Adamie Słodowym :zalamany:

Przepraszam - zapomniałam - skleroza :)
Avatar użytkownika
lostpearl
-#OCT
 
Posty: 560
Zdjęcia: 17
Dołączył(a): 28 sie 2010, o 08:59
Lokalizacja: Ostrołęka
Podziękował: 52
Otrzymał podziękowań: 66


Powrót do Hyde Park

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron