. Jakaś Pani zatrzymała się i spytała czy wezwać karetkę co było bardzo miłe z jej strony i za co bardzo Jej dziękuje. Kierowca auta też był OK. Powiedział że nie wie jak to się stało że mnie nie zauważył ( ja tego tez nie wiem) i w sumie pokrył wynikłe szkody. Właściwie wszystko odbyło się bardzo kulturalnie, nikt na nikogo nie wrzeszczał, nikt nie chciał nikomu "wymasować" buzi, żadnych gróźb karalnych i wyzwisk itd. Tak naprawdę to nie byłoby o czym pisać (zdarzenie jakich wiele ), gdyby nie jedna Pani . Podeszła do mnie siedzącego na rondzie koło świątecznych ozdóbek i zapytała się czy nie wezwać karetki? Podziękowałem jej i powiedziałem że nie. Wtedy usłyszałem że rowerem nie można wjeżdżać na ronda.
Nie chce mi się tego komentować, bo i po co. Chciałbym jednak zwrócić Wam uwagę że wypadki się zdarzają, bez złej woli, bez procentów, bez niesprawnych pojazdów właściwie bez przyczyny . Dlatego jeżeli bądźcie czujni to Święta Bożego Narodzenia mina Wam w zdrowej i szczęśliwej atmosferze, czego ja Jojas Wam życzę.




