Strona 1 z 1

Kawał prawdziwej historii której nie poznacie w szkole ...

PostNapisane: 1 paź 2013, o 08:50
przez serav
Wczoraj znajomy udostępnił mi ciekawy materiał nagrany podczas konferencji z historykiem Leszkiem Żebrowskim. Posłuchajcie bo naprawdę warto:
http://youtu.be/EzbfckSzHjc
http://youtu.be/xyXeJScjZUs

I ostatni o głośnym Jedwabnym i filmie "Pokłosie"
http://youtu.be/k6w7mqbT5R0

PostNapisane: 1 paź 2013, o 12:53
przez Pijący_mleko
Niestety nie wysłucham
brak mi głośników

PostNapisane: 13 paź 2013, o 19:16
przez mac ap
Moim zdanim nic nie tracisz. Straaaasznie to jednostronne i strasznie naciągane. Odcinek milionstopięćdziesiąty serii pt "prawdy objawione"

PostNapisane: 13 paź 2013, o 22:58
przez serav
mac ap napisał(a):Moim zdanim nic nie tracisz. Straaaasznie to jednostronne i strasznie naciągane. Odcinek milionstopięćdziesiąty serii pt "prawdy objawione"

Wiesz...za takie oskarżenia Leszek Żebrowski powinien mieć wyrok za wyrokiem ( jeśli byłoby to nie prawdą) ...więc jeśli mam wybierać między jednostronną i naciąganą historią którą mi wpajali w czasie edukacji a historią którą dowiaduje się czytając jego książkę, gdzie o wiele bardziej rzeczowo opisuje sytuację, to wolę posłuchać ją od człowieka, który w konkretny, pewny sposób ją opowiada.

PostNapisane: 15 paź 2013, o 07:17
przez Fantom
serav podpisuję się pod tym co napisałeś rękami i nogami :)

PostNapisane: 20 paź 2013, o 20:20
przez mac ap
Nie chcę się spierać na tematy ideologiczne, bo takie rzeczy mnie już nie bawią, a i miejsce nie ku temu. Nie chcę także edukować historycznie, bo od tego są książki (książki, a nie książka- z naciskiem na liczbę mnogą). Zauważam tylko, że jak ktoś dostaje wykład czy książkę jednego, bardzo zaangażowanego ideologicznie historyka- i wierzy jej bezbranicznie, nie próbując skonfrontować tego z innymi źródłami (i wiara ta towarzyszy kompletnemu odrzuceniu innych informacji w podręcznikach historii)- to cała sprawa jest w oczywisty sposób właśnie kwestią wiary i niewiary, a nie rozsądnemu wymienianiu poglądów.

PostNapisane: 21 paź 2013, o 07:32
przez serav
mac ap napisał(a):Nie chcę się spierać na tematy ideologiczne, bo takie rzeczy mnie już nie bawią, a i miejsce nie ku temu. Nie chcę także edukować historycznie, bo od tego są książki (książki, a nie książka- z naciskiem na liczbę mnogą). Zauważam tylko, że jak ktoś dostaje wykład czy książkę jednego, bardzo zaangażowanego ideologicznie historyka- i wierzy jej bezbranicznie, nie próbując skonfrontować tego z innymi źródłami (i wiara ta towarzyszy kompletnemu odrzuceniu innych informacji w podręcznikach historii)- to cała sprawa jest w oczywisty sposób właśnie kwestią wiary i niewiary, a nie rozsądnemu wymienianiu poglądów.

Moje zainteresowanie i poglądy nie opierają się o książkę. Polecam Tobie posłuchać codziennie rano między 7 a 9 rano Radio Nadzieja i Poranek Radia Wnet. Jest to jedne z nielicznych mediów które są jeszcze niezależne.
Dzisiaj np. mile zaskoczyła mnie wiadomość że G.Wyborcza opublikowała informację o znalezionych zbiorowych grobach pomordowanych.
Leszka Żebrowskiego poznałem niedawno i przyglądam się temu co pisze i mówi. Jednak jak mówiłem opiera się na faktach i jeśli byłoby to naciągane, dawno posypały by się procesy o zniesławienie...

PostNapisane: 21 paź 2013, o 22:53
przez jojas
Dawno, dawno temu gdy moje dzieci chodziły do szkoły podstawowej, książki były darzone przeze mnie bardzo dużym szacunkiem. Nie zaginałem kartek, nie kreśliłem po nich itd. Niestety zmieniło się to w momencie kiedy zapoznałem się z treścią podręcznika historii (kl VI). Poczytałem sobie o latach 80-tych XX wieku. W efekcie tego pieprz....em tym gów...em o ścianę. Od tamtej pory przestałem wierzyć natchnionym Historykom. Oczywiście nie potępiam ich, przecież żyć z czegoś muszą. Ciekawe w tym jest to że ktoś jeszcze słucha takiego bełkotu i uważa że jest to ciekawe. Procesy o zniesławienie są długie, zawiłe i kosztowne. Zysk z wygrania takiego procesu z "gołodupcem" jest praktycznie żaden. Sławy nie przysporzy, podobnie jak i forsy a nerwy zszarga i czasu zabierze. Dlatego prawdopodobnie nikt sobie takim autorytetem historycznym nie zawraca głowy. Jak to mówią mądrzy ludzie tyle jego co się nagada. I to by było na tyle w tym temacie z mojej strony.