Strona 1 z 2

Dlaczego warto pomagać młodym kolarzom?

PostNapisane: 23 kwi 2012, o 07:37
przez karolbiegacz
Sami byliśmy kiedyś młodzi !!!

Dlaczego uważam, że trzeba to napisać?
Bo "inwestycja" w młodzież to przyszłość.

Od samego początku powstawania grup kolarskich w Ostrołęce (niezależnie od nazwy grupy) byłem zdania, że to nie my "stare pryki" będziemy przyszłością kolarstwa w Ostrołęce ale młodzi zawodnicy, którym trzeba w życiu pomóc.
Wielokrotnie podkreślałem i podkreślam, że każdy z nas dorosłych "realizuje swoje kolarstwo jako hobby" a młodzi podchodzą do tego z pasją i poświęceniem.
Mówiłem o werbowaniu/wyszukiwaniu talentów kolarskich ale zarząd OCT nie bardzo garnie się do tego (chyba, że się mylę).
Wim, że wywoła to wielką burzę ale tak powinno być.
Dlaczego Wasze twierdzenie, że nie będziecie się zajmować młodymi, bo to odpowiedzialność, jest niewłaściwe?
A dlatego, że my dorośli powinniśmy być odpowiedzialni i dawać dobry przykład młodym, a nie próbować tylko robić własną karierę na swoim hobby.

Przed sezonem letnim MTB pojawił się problem pomocy dla jednego z młodych zawodników, który chciał wystartować w wyścigu.
Zniechęcano Go, że nikt się nim nie będzie opiekował/odpowiadał za niego itd.
Blokuje się też możliwość przynależności do grupy OCT dowolnym zawodnikom tak aby zdobywali doświadczenie a może Ich następnym krokiem będzie przynależność do Stowarzyszenia. (co to za różnica w jakiej kolejności się to odbędzie)
Tak, tak, tak już słyszę głosy - "czepia się".
Ten zniechęcany przez Was młody adept kolarstwa wczoraj (22.04.2012r.) był drugi i tylko brak doświadczenia nie pozwolił mu zwyciężyć. Stać Go na to.
Cieszę się, że ja jako jego wczorajszy opiekun (między innymi na oświadczeniu) mogłem pomóc temu "młodemu" w realizacji swoich marzeń.

Mam taki apel - POMAGAJMY MŁODYM I NIE RZUCAJMY IM KŁÓD POD NOGI.
Stwierdzenia "nie masz opiekuna" "nikt się Tobą nie zaopiekuje" itd. są dla nich ciosem i zniechęcają do dalszego rozwoju.

Ja uważam tak.
A jak Wy to oceniacie to już każdego indywidualna sprawa.
Dopóki będę w stanie pomóc młodzieży to będę to czynił.
To po prostu cieszy :)

ps. wiele osób mówi "poza oczy" że się nie podoba to a to tamto a ja piszę co powinno być powiedziane.
I przy okazji kolejne pretensje do Zarządu dlaczego my jako członkowie stowarzyszenia tak mało wiedzieliśmy o akcji "Dzień Ziemi".
Po co została utworzona ta "tablica" na RO?
Dlaczego w sprawach bieżących nie pisze się o sprawach bieżących? - jest to temat ukryty tylko dla członków więc nie powinno to czynić żadnego problemu z napisaniem nawet o "tajemnicy" dla postronnych.
Wcześniejsze pretensje jednego z członków stowarzyszenia dopiero spowodowało jakiś odzew na tej "tablicy" i dalej znów cisza...
Stowarzyszenia przecież bierze udział w projektach "Kurpiowskie Piaski", "jakiś tam projekt w Olszewie-Borkach", i może jeszcze jakimś o którym są tylko pogłoski i o tym się nie pisze na "tablicy" ani w sprawach bieżących.
Piszcie więcej i rozmawiajcie ze swoimi współczłonkami.
Pozdrawiam.

PostNapisane: 23 kwi 2012, o 08:30
przez lostpearl
Gratulacje !!!

Gdybym mogła, wręczyłabym Ci MEDAL ZA ODWAGĘ I POŚWIĘCENIE :)

PostNapisane: 23 kwi 2012, o 09:26
przez karolbiegacz
lostpearl napisał(a):Gratulacje !!!

Gdybym mogła, wręczyłabym Ci MEDAL ZA ODWAGĘ I POŚWIĘCENIE :)

Przyjmę - nie pogardzę :)

PostNapisane: 23 kwi 2012, o 13:57
przez octane1
Witam

Nie wiem czy to już burza, ale już grzmi :)


Sami byliśmy kiedyś młodzi !!!

Ja myślałem, że jeszcze jestem :)

Dlaczego uważam, że trzeba to napisać?
Bo "inwestycja" w młodzież to przyszłość.

Z tym się zgodzę

Wim, że wywoła to wielką burzę ale tak powinno być.

NIE !!! Nie powinno się na publicznym forum prać swoich brudów

A dlatego, że my dorośli powinniśmy być odpowiedzialni i dawać dobry przykład młodym, a nie próbować tylko robić własną karierę na swoim hobby.

Tak, Twój post jest właśnie "dobrym" przykładem

Zniechęcano Go, że nikt się nim nie będzie opiekował/odpowiadał za niego itd.

Moim zdaniem przedstawiono mu realia

Blokuje się też możliwość przynależności do grupy OCT dowolnym zawodnikom tak aby zdobywali doświadczenie a może Ich następnym krokiem będzie przynależność do Stowarzyszenia. (co to za różnica w jakiej kolejności się to odbędzie)

OCT nie jest "GRUPĄ" już Ci kiedyś napisałem - OCT to nie AG. Nie blokujemy też przynależności do OCT, w/w kolega był na ostatnim zebraniu i sprawa została załatwiona (pozytywnie)

Tak, tak, tak już słyszę głosy - "czepia się".

Słuch to masz dobry jak stary ormowiec :)

Ten zniechęcany przez Was młody adept kolarstwa wczoraj (22.04.2012r.) był drugi i tylko brak doświadczenia nie pozwolił mu zwyciężyć. Stać Go na to.

Widać, że po ostatnim zebraniu się nie zniechęcił

Mam taki apel - POMAGAJMY MŁODYM I NIE RZUCAJMY IM KŁÓD POD NOGI.
Stwierdzenia "nie masz opiekuna" "nikt się Tobą nie zaopiekuje" itd. są dla nich ciosem i zniechęcają do dalszego rozwoju.

Znalezieniem opiekuna na zawody powinni zająć się rodzice, a nie sam nieletni. Na opiekę nad nieletnimi bez wiedzy ich rodziców są odpowiednie paragrafy

ps. wiele osób mówi "poza oczy" że się nie podoba to a to tamto a ja piszę co powinno być powiedziane.

No to piszę prosto w oczy

I przy okazji kolejne pretensje do Zarządu dlaczego my jako członkowie stowarzyszenia tak mało wiedzieliśmy o akcji "Dzień Ziemi".

Bo nie byliście na zebraniu, bo się nie interesujecie, bo to olewacie. Dlatego! Dyżurna Blondi nie jest członkiem OCT, ale chciała pomóc i pomogła, przyjechała z Warszawy

Stowarzyszenia przecież bierze udział w projektach "Kurpiowskie Piaski", "jakiś tam projekt w Olszewie-Borkach", i może jeszcze jakimś o którym są tylko pogłoski i o tym się nie pisze na "tablicy" ani w sprawach bieżących.

Członkowie biorący aktywny udział "życiu" OCT są doskonale zorientowani w "w jakichś tam projektach"


Piszcie więcej i rozmawiajcie ze swoimi współczłonkami.

Więcej się angażujcie, starty w zawodach to nie wszystko



Apeluję o większe zaangażowanie wszystkich Członków OCT , a nie tylko wytykanie błędów zarządowi. My też mamy pracę, rodziny i inne obowiązki wszystkiego sami nie zrobimy


Pozdrawiam
Mirosław Dziurawiec

PostNapisane: 23 kwi 2012, o 15:21
przez Dyżurna Blondi
To JA Was pogodzę. Temat organizacji nie ma sensu w tym miejscu ale i pretensje Karolabiegacza też.

piszę to jako właśnie "młodociany" z trudem pokonujący schody.

I co z tego że przyjechałam z Warszawy?
Nic ! wspomnę nawet to że w ogóle to nie z Warszawy i w żaden sposób się z nią nie utożsamiam. Ona jest po prostu blisko
Jestem i przyjechałam z Wołomina. Tam mamy potężne zaplecze dla młodych ale na to trzeba było bardzo ciężko zapracować !
A zaczęliśmy na przełomie wieku. Pod koniec lat '90 gdzie nie było nawet kolarza, którego byśmy znali. Ciężka praca i wytrwałość jednego z naszych mieszkańców pomogła zebrać młodzież i ktoś pokazał kierunek. Ale Nie tylko on. Trzeba było dużo, o dużo więcej.
Na dzień dzisiejszy jest sporo osób. Nie można nie zauważyć że zmieniają się jak w kalejdoskopie. Zmieniają drużyny i barwy i następne szczeble drabiny. Z różnych stron i miast oraz grup przychodzili ludzie pomagać i każdy kiedyś swoje dwa grosze dołożył ale nie wymaga się by robili to wiecznie.



Karol i inni startujący robią kawał dobrej roboty bo dzięki nim jest Was widać. Osoby działające na rzecz reklamy i wizerunku czy na ulicy czy w mediach to też jest ważne.

Karolu?
dlaczego ta złość? Tak samo zrobiłeś kawał dobrej roboty w tym samym czasie ale w innym miejscu ,gdzie nie było możliwości aby ktoś inny był. Może dlatego (moje domysły i zdrowy rozsądek. Jeśli się pomylę to mnie poprawcie) nie obarczano Cię tym byś mógł spełniać swoją, nazwijmy to drużynową powinność inaczej. Tak jak to sobie zaplanowałeś.

Dlaczego przyjechałam? Nie tylko dlatego że chciałam ale dla tego że mogłam. Nie jechałam nigdzie ani nie miałam pilniejszych zajęć a konkretnie i przede wszystkim spędziłam czas w gronie osób na których mi zależy. Poza tym że troszkę was wyręczyłam malując dzieciakowi rowerek na ręku. Ale ok! Czemu nie? Tak trzeba przecież Wy mieliście pilniejsze roboty.

Nie pomagałam tak jak należy ponieważ ja jestem obca? nowa? Nikt absolutnie nie brał mnie pod uwagę. Po za tym wszystkim i tak naprawdę nie znam "życia wewnętrznego" OTC.

Nie miejcie pretensji o to że Karol czy ktokolwiek inny nie pomagał. Był gdzie indziej. Startowanie w barwach na zawodach to też dużo znaczy.

A Ja niestety chociaż tylko tak mogłam się przysłużyć. Szkoda że tylko przy okazji bo mam troszkę za daleko.





W temacie wdrażanie młodych za dużo się nie będę wypowiadać ponieważ kolejność jest jedna:
-pomysł
- dążenie do niego
-wspierający rodzic
-kompani ,w samotności nikt dużo nie osiąga
-trener!
-Kontakt rodzica z trenerem lub odwrotnie, zależnie od sytuacji młodziaka.
Sytuacja materialna, nie każdego dzieciaka stać by kupić rower i nie "zachetać" go próbując tego samego co wszyscy koledzy i nie zawsze po niego ktoś przyjedzie i pomoże na środku drogi.

Nie o kłody tu się rozchodzi ale o " OSOBĘ ". O trenera, od którego wszystko się zaczyna.

Karolu. Zostań samozwańczym trenerem tego dyskusyjnego chłopca i przetrzyj szlaki.
Może uda Ci się pokazać innym jak to się robi?
Założę się że jak ktoś pierwszy zacznie to reszta przestanie się bać.

PostNapisane: 23 kwi 2012, o 15:59
przez jojas
octane1 napisał(a): Witam

Nie wiem czy to już burza, ale już grzmi :)


Sami byliśmy kiedyś młodzi !!!

Ja myślałem, że jeszcze jestem :)

Dlaczego uważam, że trzeba to napisać?
Bo "inwestycja" w młodzież to przyszłość.

Z tym się zgodzę

Wim, że wywoła to wielką burzę ale tak powinno być.

NIE !!! Nie powinno się na publicznym forum prać swoich brudów

A dlatego, że my dorośli powinniśmy być odpowiedzialni i dawać dobry przykład młodym, a nie próbować tylko robić własną karierę na swoim hobby.

Tak, Twój post jest właśnie "dobrym" przykładem

Zniechęcano Go, że nikt się nim nie będzie opiekował/odpowiadał za niego itd.

Moim zdaniem przedstawiono mu realia

Blokuje się też możliwość przynależności do grupy OCT dowolnym zawodnikom tak aby zdobywali doświadczenie a może Ich następnym krokiem będzie przynależność do Stowarzyszenia. (co to za różnica w jakiej kolejności się to odbędzie)

OCT nie jest "GRUPĄ" już Ci kiedyś napisałem - OCT to nie AG. Nie blokujemy też przynależności do OCT, w/w kolega był na ostatnim zebraniu i sprawa została załatwiona (pozytywnie)

Tak, tak, tak już słyszę głosy - "czepia się".

Słuch to masz dobry jak stary ormowiec :)

Ten zniechęcany przez Was młody adept kolarstwa wczoraj (22.04.2012r.) był drugi i tylko brak doświadczenia nie pozwolił mu zwyciężyć. Stać Go na to.

Widać, że po ostatnim zebraniu się nie zniechęcił

Mam taki apel - POMAGAJMY MŁODYM I NIE RZUCAJMY IM KŁÓD POD NOGI.
Stwierdzenia "nie masz opiekuna" "nikt się Tobą nie zaopiekuje" itd. są dla nich ciosem i zniechęcają do dalszego rozwoju.

Znalezieniem opiekuna na zawody powinni zająć się rodzice, a nie sam nieletni. Na opiekę nad nieletnimi bez wiedzy ich rodziców są odpowiednie paragrafy

ps. wiele osób mówi "poza oczy" że się nie podoba to a to tamto a ja piszę co powinno być powiedziane.

No to piszę prosto w oczy

I przy okazji kolejne pretensje do Zarządu dlaczego my jako członkowie stowarzyszenia tak mało wiedzieliśmy o akcji "Dzień Ziemi".

Bo nie byliście na zebraniu, bo się nie interesujecie, bo to olewacie. Dlatego! Dyżurna Blondi nie jest członkiem OCT, ale chciała pomóc i pomogła, przyjechała z Warszawy

Stowarzyszenia przecież bierze udział w projektach "Kurpiowskie Piaski", "jakiś tam projekt w Olszewie-Borkach", i może jeszcze jakimś o którym są tylko pogłoski i o tym się nie pisze na "tablicy" ani w sprawach bieżących.

Członkowie biorący aktywny udział "życiu" OCT są doskonale zorientowani w "w jakichś tam projektach"


Piszcie więcej i rozmawiajcie ze swoimi współczłonkami.

Więcej się angażujcie, starty w zawodach to nie wszystko



Apeluję o większe zaangażowanie wszystkich Członków OCT , a nie tylko wytykanie błędów zarządowi. My też mamy pracę, rodziny i inne obowiązki wszystkiego sami nie zrobimy


Pozdrawiam
Mirosław Dziurawiec

octane1 a czy nie boisz się, że tym postem wyczerpałeś całoroczny limit słów na posty w Rowerowej Ostrołęce? ;)

PostNapisane: 23 kwi 2012, o 16:23
przez octane1
Wyczerpałem, a szkoda bo jeszcze coś bym dorzucił :kwasny:


P.S zebrania robimy w tygodniu i wieczorami, żeby nie kolidowały z zawodami, ale widać że niektórzy nie byli na kilku ostatnich a są bardzo zorientowani
Chyba słyszą głosy (cokolwiek to oznacza) ;)

PostNapisane: 23 kwi 2012, o 16:31
przez Panzerjager44
Dobra Robaczki porozmawiamy sobie o wszystkich bolączkach na najbliższym zebraniu (tylko broń Was Boże na ognisku :) )
Ściskam Was wszystkich złośniki :)


Prezes OCT
Przemysław Rakowski

PostNapisane: 23 kwi 2012, o 16:37
przez Wojtek
Były już wcześniej propozycję odnośnie trenera grupy, ale....
raz: nie ma kasy aby kogoś takiego zatrudnić...
dwa: każdy z nas trenuję w innych godzinach i innych miejscach ( jak w ogóle znajdzie czas )...

Jeśli chodzi o mnie to postaram się zorganizować te ognisko, a potem skupiam się na treningach i zawodach.

PostNapisane: 23 kwi 2012, o 17:32
przez octane1
Może to nie odpowiedni temat, ale gratuluję wszystkim osiągnięcia wspaniałych wyników w ubiegły weekend. Członkowie naszego Stowarzyszenia wystartowali w czterech imprezach sportowych i aktywnie uczestniczyli w Dniu Ziemi, ośmiokrotnie stawali na podium, niektórzy dwa razy :D

Pozdrawiam

PostNapisane: 23 kwi 2012, o 20:58
przez lostpearl
Obrazek

zdjęcie pobrano ze strony www.eostroleka.pl

PostNapisane: 24 kwi 2012, o 06:15
przez jojas
octane1 napisał(a):Wyczerpałem, a szkoda bo jeszcze coś bym dorzucił :kwasny:

Aż boję się pomyśleć co. :D

PostNapisane: 24 kwi 2012, o 08:29
przez karolbiegacz
I o to mi właśnie chodziło, aby uzyskać odpowiedzi (które podkreślam jeszcze raz powinny być w prywatnym dziale OCT)
Zapewne we wszystkich sprawach jak zawsze się mylę. :)

ale dalej brak odpowiedzi:
1. Po co została utworzona ta "tablica" na RO?
2. Dlaczego w sprawach bieżących nie pisze się o sprawach bieżących?

Dlaczego nie możemy wiedzieć (być oświeceni poprzez pocztę email czy prywatny dział OCT na RO), że jeden członek przygotowuje się do czegoś dla niego ważnego, drugi startuje w ciężkim wyścigu, trzeci startuje w jeszcze cięższym wyścigu itd.

A może to tylko ja chcę Wam kibicować ?
Chcę zadzwonić przed startem i zapytać "co słychać" , "jak się czujesz" i życzyć "połamania kół" a zaraz za metą zapytać "śpisz" :)

Tak jak już od dłuższego czasu Pijący zakłada tematy kto gdzie jedzie lub co planuje i wtedy wszyscy wiedzą komu kibicować.
Tu nie chodzi o jakąkolwiek zazdrość, że ktoś pojedzie na wyścig czy zorganizuje coś dobrego dla innych.
Chodzi o przepływ informacji co kto zamierza abyśmy mogli wspierać te działania przynajmniej sercem i np: SMS`em (jeśli nie możemy w tym czasie inaczej).

Dlatego właśnie napisałem tu bo ciągle uważam, że jeśli utworzono działy "Tablica" - "...bieżące" to powinno tam być o sprawach bieżących.
Na stronie OCT nie ma forum więc wszyscy "walimy" tu aby przeczytać co tam "w trawie piszczy".
Pozdrawiam

PostNapisane: 24 kwi 2012, o 08:52
przez Pijący_mleko
Nie chciałem wkładać w palców w ten temat ... i nie odniosę się do większości poruszonych tu zagadnień .


Na ostatnim zebraniu nie byłem,
bo tego tygodnia trawiące mnie wieczorami gorączki grypowe zatrzymały w domu.
Chcę jednak powiedzieć ze nie lubię chodzić na jakiekolwiek zebrania.
Nie czuję się na takich spotkaniach komfortowo ... z wielu powodów ... brak ruchu, coś nie dosłyszę, brak czasu na zastanowienie się ... itd.

Na poruszane poważne tematy wolę internet, gdzie jak ktoś się postara i wszystko dokładnie przedstawi, to wiem ze niczego nie przegapię,
da możliwość głębszego wejścia w zagadnienia i problemy.


Niestety tu brak tego ...
Wymówka ze brak czasu, by coś napisać do mnie nie przemawia.


Na ostatnim zebraniu nie byłem ...
i coraz częściej chodzi mi po głowie,
by unikać jakiegokolwiek (Ekomena, OCT i in. ) zebrania.

Jak ktoś nie potrafi napisać co trzeba zrobić, przemyśleć ... to niech mnie wyciągnie na rower, na działkę, nad rzekę ...

PostNapisane: 24 kwi 2012, o 09:48
przez lostpearl
Nie każdy w pracy może pisać na forum.

PostNapisane: 24 kwi 2012, o 09:51
przez Pijący_mleko
Szkoda ze nie zrozumiałaś co napisałem :(

PostNapisane: 24 kwi 2012, o 11:01
przez Dyżurna Blondi
Pijący_mleko napisał(a):Szkoda ze nie zrozumiałaś co napisałem :(




Jak każdy Zdrowy Facet, PIJĄCY ( może i w nad normatywnych ilościach )
Potrzebuje szczegółowej rozsądnej rozmowy w pobliskich zaroślach....
Marzy by KTOŚ go zabrał do jakiejś Cichej Świata Duszy,
gdzieś gdzie żadnego zdania czy słowa nic już mu nie zagłuszy.

Wciągnie go w krzaki ze swym interesem bardzo pilącym,
Pociągnie za TO... i ...OWO.....


Chodzi o JĘZYK !


( podpowiedź dla tych niczego się nie domyślających )

PostNapisane: 24 kwi 2012, o 11:12
przez Pijący_mleko
lost, wierszyk Blondi na tyle mnie rozbroił ... ze na razie nie złoże wymówienia z prowadzenia strony OCT,
ze względu ze nie mam czasu, bo muszę go ukraś przed kompem ... sama napisałaś gdzie.



ale z zebrań powoli zrezygnuję

PostNapisane: 24 kwi 2012, o 11:38
przez lostpearl
Blondi rozjemca zwaśnionych :D

Dla mnie Net, to dobre miejsce do "zabawy", a nie KONSTRUKTYWNYCH rozmów. Można tutaj podać SUCHE informacje.
EMOCJE zwierane w emotikonkach, czy literach układających się w słowa, nie oddadzą mimiki twarzy itp. czynników, które wpływają na to, że słuchacz słyszy to co mówimy.

Jestem jak najbardziej za spotkaniami w celu "obgadywania", dogadywania i rozumiem, że zebrania nie zawsze są najlepszym do tego miejscem.

PostNapisane: 24 kwi 2012, o 11:43
przez karolbiegacz
lostpearl napisał(a):Nie każdy w pracy może pisać na forum.

nie każdy ma w domu internet :(
lub nie zawsze ma zasięg, bo chmura burzowa przesłoni :(
itd...
chyba nie chodzi tu o czas, w którym to piszemy? (rano czy wieczorem)