Jakie są Wasze ulubione miejsca czy też rejony w Waszych wyprawach rowerowych i dlaczego? Gdzie udajecie się najchętniej? A może macie trasy, które bardzo lubicie, ale w które staracie się nie pakować zbyt często, aby ich nie "zajeździć", to jest się nimi gruntownie nie znudzić? Ja tak mam z drogą przez Starą Łomżę i Siemień Nadrzeczny.
Powinienem zacząć, skoro zaczynam temat. Moim ulubionym miejscem jest szosa/grobla między Wizną i Grądami Woniecko, zwłaszcza w kwietniu. Po jednej ręce mamy tam dolinę Narwi i jej rozlewiska, a po drugiej Bagno Wizna. Z miejsc bliższych Ostrołęce, w pierwszej kolejności przychodzą mi do głowy dwa. Po pierwsze, szosa w południowej części Czerwonego Boru z dużymi pagórkami, długimi podjazdami i jazdami, oraz ogromną polaną. Po drugie, okolice wsi Kurpiewskie między Szkwą i Rozogą. Mijamy tam strome pagórki porośnięte lasem, króre pozwalają przypomnieć sobie, że Puszcza Kurpiowska to nic innego, jak stosunkowo niedawno porośnięta lasem, ogromna pustynia.


