Strona 1 z 1

Nieoświetleni rowerzyści na drogach

PostNapisane: 7 kwi 2010, o 20:27
przez 77maka77
Własnie pojeżdziłem troszkę wieczorem na ścieżce rowerowej . Na około 15 spotkanych rowerzystów żaden nie miał oświetlenia ani z przodu ani z tyłu. To jest raczej smutne bo małą tylką lampkę można kupić za mniej niż 10 złotych plus dwa paluszki po złotówce . Na ścieżce rowerowej jeszcze pół biedy ale na ulicy już dużo gorzej. No cóż coraz wiecej osób zakłada kamizelkę odblaskowa na drogę , kaski też już stają się coraz popularniejsze , może w końcu przyjdzie moda na oświetlenie........



---
Wątek wydzielony z tematu: http://rowerowaostroleka.pl/viewtopic.php?t=191

PostNapisane: 8 kwi 2010, o 07:19
przez Pijący_mleko
77maka77 napisał(a):Własnie pojeżdziłem troszkę wieczorem na ścieżce rowerowej . Na około 15 spotkanych rowerzystów żaden nie miał oświetlenia ani z przodu ani z tyłu.
Raczej z tobą sie nie zgodzę ... 15 rowerzystów i żaden nie miał świateł?
Wg mojej oceny na "obwodnicy" przynajmniej 2 osoby na 5 mają sprawne oświetlenie roweru.

77maka77 napisał(a):No cóż coraz wiecej osób zakłada kamizelkę odblaskowa na drogę , kaski też już stają się coraz popularniejsze
Co do kamizelki to pewnie często widziałeś mnie i dwóch moich znajomych :cool: ... poza tym zauważyłem ze w okolicach "obwodnicy" jeszcze tylko dwie osoby używają kamizelki. A kaski widuję jeszcze rzadziej więc nie widzę raczej raptownego wzrostu takich zabezpieczeń wśród rowerzystów.

...
Co do kamizelek to np. w ostatnich dniach , wieczorna procesja z kościoła a na skrzyżowaniu policjant kieruje ruchem ubrany w ciemny mundur bez założonej kamizelki ... tragedia czy przykład do naśladowania.
Ja akurat przechodziłem obok krzyżowania zaraz po przejściu procesji i ledwo widziałem tego policjanta na środku krzyżówek.
Parę minut później wracałem tą samą drogą i zauważyłem ze na chodniku przy krzyżowaniu leży rowerzysta (tak mi się zdaje bo nie podchodziłem bliżej a widziałem zarys koła nad leżącym) a nad nim stoi paru policjantów w tym ten który kierował ruchem.

PostNapisane: 9 kwi 2010, o 08:01
przez 77maka77
Nie jeżdzę zbyt często tą ścieżką więc może moja ocena nie jest miarodajna. tego akurat dnia wieczorkiem chciałem wybróbować mały gadzet który nabyłem i zrobiłem sobie mały szybki rajd przez całą ścieżkę i z powrotem. Słowo honoru że nie spotkałem nikogo oświetlonego ale podkreślam ze to nie jest miarodajna ocena bo nie jężdzę zbyt często tamtędy. Ja osobiście prawie zawsze nosiłem kamizelkę gdy robiło się szarawo lub jechałem w dłuższą trasę. Teraz nabyłem trochę odzieży na rower z odblaskowymi elementami więc kamizelkę noszę już rzadziej. Jeszcze 5 lat temu trudno było znaleść chociaż kilka osób jeżdzących w tym odblaskowym elemencie . Teraz gdy wieczorem np jadę gdzieś na jakąś wioskę samochodem czasami mijam rowerzystę bez świateł ale w kamizelce ( to takie szczęście w nieszczęściu ). Co do kasków to dobrym przykładem jest wasz grupka rowerowej ostrołęki. Może widok kilku osób w grupce noszących kaski jakoś bardziej ośmieli ludzi do ich zakładania. Mam nadzieję że rowerzyści pójdą w ślad za narciarzami np . Jeszcze kilka lat temu na stoku mało kto miał kask. W tym sezonie w wielu miejscach na palcach jednej ręki można było policzyć narciarzy "czapkowiczów" . To tylko takie moje spostrzerzenia .
Pozdrawiam.

PostNapisane: 9 kwi 2010, o 08:19
przez Pijący_mleko
77maka77 napisał(a):Teraz gdy wieczorem np jadę gdzieś na jakąś wioskę samochodem czasami mijam rowerzystę bez świateł ale w kamizelce ( to takie szczęście w nieszczęściu ).
Też to zauważyłem ale jadąc rowerem (bo samochód porzuciłem parę lat temu gdy stwierdziłem że do niczego nie jest mi potrzebny).
Trochę to dziwne ze ludzie poza granicami miasta przekonują sie do kamizelek a światełka ignorują.

PostNapisane: 9 kwi 2010, o 09:24
przez 77maka77
Pijący_mleko napisał(a):
77maka77 napisał(a):Teraz gdy wieczorem np jadę gdzieś na jakąś wioskę samochodem czasami mijam rowerzystę bez świateł ale w kamizelce ( to takie szczęście w nieszczęściu ).
Też to zauważyłem ale jadąc rowerem (bo samochód porzuciłem parę lat temu gdy stwierdziłem że do niczego nie jest mi potrzebny).
Trochę to dziwne ze ludzie poza granicami miasta przekonują sie do kamizelek a światełka ignorują.



Może dlatego że w kamizelce nie trzeba zmieniać baterii ;-) haha

PostNapisane: 2 paź 2010, o 20:59
przez jojas
lostpear obciach obciachem a bezpieczeństwo bezpieczeństwem. Jakieś elementy odblaskowe by się przydały. Może z folii samoprzylepnej. A co Ty chcesz od choinki :D a szczególnie od jej zapachu.




Posty wydzielone z tematu: http://rowerowaostroleka.pl/viewtopic.php?t=488 - adm

PostNapisane: 3 paź 2010, o 08:24
przez 77maka77
Brakami światełek charakteryzują się szczególnie rowery sportowe /zawodnicze. Zauważ że takie rowery rzadko jeżdzą po drodze szczególnie gdy jest ciemno .(oczywiście jest szereg wyjątków). Jeśli jezdzisz też samochodem napewno widziałas nie raz nieoswietlonego rowerzystę po zmroku . Nie wiem jak inni ale ja nie chciałbym się znaleść w położeniu takiej osoby szczególnie , że wydaje mi się iż mam dla kogo żyć . Teraz szybko robi się ciemno więc ja zamontowałem na stałe komplet dobrego oświetlenia .wzrost wagi roweru o około 400 gram ( mniej wiecej tyle co 3 batoniki w kieszeni lub pół bidonu napoju. ) Noszę też bardzo często po zmroku mega odblaskową kurtkę . Efekt murowany. Polecam ale to oczywiście tylko taka moja sugestia z której nikt nie musi korzystać , chociaż ja nigdy nie zrozumiem jak można wyjechać na asfalt po zmroku bez oświetlenia. Rowerzysta widzi samochód ale niekoniecznie odwrotnie.

PostNapisane: 3 paź 2010, o 16:24
przez jojas
77maka77 wiedziałem, że jesteś myślący zdroworozsądkowo. Przed zawodami zawsze można zdjąć oświetlenie.

PostNapisane: 3 paź 2010, o 19:04
przez lostpearl
...

PostNapisane: 3 paź 2010, o 19:23
przez karolbiegacz
Musimy odróżnić jazdę po zmroku i jazdę "za dnia".
Oczywiście, że oświetlenie po zmroku jest obowiązkowe.
Ja korzystam z dobrodziejstw techniki i na rower oraz do biegania zakładam odblaskową odzież.
Ale mało jeżdzę po zmroku i dlatego nie zobaczycie u mnie żadnych światełek przy rowerze. :)

PostNapisane: 3 paź 2010, o 20:57
przez jojas
karolbiegacz czy ty znasz dekalog? Jest tam coś o miłości bliźniego. Pomyśl o kłopotach jakie będzie miał kierowca innego pojazdu gdy .......... Wypadki mają to do siebie, że są zaskakujące. A co do jazdy po zmroku to przyczyn może być kilka np: złe wyliczenie trasy, "mordewind", awaria czy też pogaduszka na trasie.

PostNapisane: 5 paź 2010, o 18:43
przez karolbiegacz
Dziś nieoświetlony rowerzysta jechał przez Czarnowiec.
Nawet Go nie zauważyłem tak był nieoświetlony.

PostNapisane: 6 paź 2010, o 20:23
przez mac ap
To kto go zauważył? :)

PostNapisane: 7 paź 2010, o 05:12
przez karolbiegacz
mac ap napisał(a):To kto go zauważył? :)

Przejechał niezauważony przez kota i przewrócił sie do rowu. Leżał tam do rana i dopiero oświetlenie dzienne Go podniosło i pojechał w siną dal.
Pojechał w strone Rzekunia i tyle Go widziano.
Może tam wpadł w jakąś dziurę na głównej ulicy :)

trąbić!

PostNapisane: 13 mar 2012, o 09:14
przez bamboccioni
Na nieoświetlonych zawsze trąbię ile siły w klaksonie. Przydałby się taki superklakson z tira, gosciu tak by zrobił :szok: i do rowu.
A to wszystko ze szczerej nienawiści do nieoświeconych tępaków.
...droga Kadzidło - Łyse - UWAŻAJCIE....

PostNapisane: 13 mar 2012, o 09:19
przez Pijący_mleko
Coś Ci dopiekli w ostatnich dniach ze miałeś ochotę dzisiaj tak odreagować :)

Wieczorem jak śmigam widzę ze większość rowerzystów ma ciemne stroje i brak świateł,
nawet na miejskich oświetlonych ulicach robią taki obciach porządnym rowerzystom
ze wstyd się do przyznać jak robią nam taka reklamę :kwasny: