Strona 1 z 1

Zielone światło rowerzystom na gazie

PostNapisane: 11 cze 2010, o 21:49
przez mac ap
Co sądzicie o projekcie, wysuwanym co pewien czas, ostatnio przez posła Gieradę oraz przez jakiś bliżej niezidentyfikowanych rowerzystów, chcących złożyć obyatelski projekt ustawy, zmieniającej Kodeks Drogowy? Chodzi o podwyższenie limitu promili, dozwolonych rowerzystom i zmniejszenie kar za jego przekroczenie, czyli jazdę po pijaku. Chodzi podobno o ochronę rowerzystów, którzy rzekomo nawet na bani nie są istotnym zagrożeniem dla innych użytkowników dróg. Ale dla mnie to pokrętna logika, zgodnie z którą nic nie powinno się robić choćby kierowcom, "parkującym" swoje samochody na przejazdach kolejowych. A poza tym wygląda to na traktowanie rowerzystów jako dzieci specjalnej troski, którym powinno być więcej wolno.

PostNapisane: 14 cze 2010, o 12:32
przez Pijący_mleko
Zaproponował zmianę przepisów tak, by rowerzyści byli karani dopiero po przekroczeniu 0,5 promila alkoholu we krwi (obecnie 0,2 promila), a jeśli mają poniżej 0,5 promila to tylko w przypadku spowodowania zagrożenia na drodze. "Ponieważ rowerzysta ma silniejszą motywację, by jechać ostrożnie (bo to on sam odniesie w razie wypadku największe obrażenia) oraz rozwija mniejsze prędkości, można mu pozwolić na spożycie nieco większej ilości alkoholu" - przekonywał.
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... kodzi.html

Zadałeś pytanie więc odpowiadam (i innych zachęcam do odpowiedzi).

Prawdopodobnie moje notowania spadną wśród innych forumowiczów, ale jestem za całkowitym zakazem spożywania alkoholu przed i w trakcie jazdy rowerem (dotyczy także kierowców aut).
Nie przekonają mnie żadne argumenty ze organizm rowerzysty w trakcie jazdy szybciej spala alkohol.
W czasie jazdy trzeba zachować 100% trzeźwość umysłu bo przy spotkaniu z zmechanizowanym użytkownikiem naszych szos nie będziemy mieli żadnych szans.

PostNapisane: 22 lip 2010, o 12:18
przez adm
Moim zdaniem jakieś zmiany na pewno są potrzebne, bo aktualnie łapanie pijanych kierowców w większości sprowadza się do łapania rowerzystów, którzy jednak powodują dużo mniejsze zagrożenie niż pijany kierowca samochodu.
Jestem absolutnie przeciw podwyższaniu jakiś limitów promili, ale kary za jazdę po alkoholu na rowerze powinny być jednak mniejsze niż za jazdę samochodem.

PostNapisane: 23 lip 2010, o 06:52
przez karolbiegacz
adm napisał(a):Moim zdaniem jakieś zmiany na pewno są potrzebne, bo aktualnie łapanie pijanych kierowców w większości sprowadza się do łapania rowerzystów, którzy jednak powodują dużo mniejsze zagrożenie niż pijany kierowca samochodu.
Jestem absolutnie przeciw podwyższaniu jakiś limitów promili, ale kary za jazdę po alkoholu na rowerze powinny być jednak mniejsze niż za jazdę samochodem.

Popieram