Zielone światło rowerzystom na gazie
Co sądzicie o projekcie, wysuwanym co pewien czas, ostatnio przez posła Gieradę oraz przez jakiś bliżej niezidentyfikowanych rowerzystów, chcących złożyć obyatelski projekt ustawy, zmieniającej Kodeks Drogowy? Chodzi o podwyższenie limitu promili, dozwolonych rowerzystom i zmniejszenie kar za jego przekroczenie, czyli jazdę po pijaku. Chodzi podobno o ochronę rowerzystów, którzy rzekomo nawet na bani nie są istotnym zagrożeniem dla innych użytkowników dróg. Ale dla mnie to pokrętna logika, zgodnie z którą nic nie powinno się robić choćby kierowcom, "parkującym" swoje samochody na przejazdach kolejowych. A poza tym wygląda to na traktowanie rowerzystów jako dzieci specjalnej troski, którym powinno być więcej wolno.