Strona 1 z 1

Jak wam się jeździ??

PostNapisane: 16 sie 2008, o 23:17
przez Patryk
Tu możecie napisać co was denerwuje, kiedy jeździcie rowerem po naszym mieście :mad:

PostNapisane: 16 sie 2008, o 23:18
przez adm
Dlaczego odrazu denerwuje? Może nic mnie nie denerwuje? ;) . No dobra żartowałem :P . W Ostrołęce denerwuje mnie dużo rzeczy. Przede wszystkim brak przejazdów na większości ścieżek rowerowych oraz kultura kierowców, która pozostawia wiele do życzenia...

PostNapisane: 16 sie 2008, o 23:50
przez Marqs
Dokładnie tak jak adm napisał. Najgorszy jest brak przejazdów. Przecież nie po to jadę rowerem, żeby go prowadzić. Denerwująca jest również kultura kierowców, a raczej jej brak :zly: .

PostNapisane: 16 sie 2008, o 23:51
przez Patryk
Nitk nie przebije tego: Dobra mama uczy swoją córeczkę, że rower należy przeprowadzać przez jezdnię. Ale dlaczego przeprowadzają swoje rowerki nawet na przejazdach dla rowerów??????

PostNapisane: 16 sie 2008, o 23:52
przez Marqs
Na szczęście ten problem rzadko występuje, bo mamy mało przejazdów ;)

PostNapisane: 16 sie 2008, o 23:53
przez Patryk
Hehe, masz rację. Mnie kiedyś na przejeździe jakiś kierowca samochodu zganił,
bo "przejeżdzałem na rowerze przez przejście dla pieszych" XD

PostNapisane: 16 sie 2008, o 23:53
przez michal911
Najgorsze jest to, ze przejscia dla pieszych sa czesto i ciagle trzeba sie zatrzymywac i czekac...

PostNapisane: 16 sie 2008, o 23:55
przez Patryk
Nie dośc, że zatrzymywać i czekać, ale dodatkowo schodzić z rowerQ :(

PostNapisane: 16 sie 2008, o 23:56
przez sBk
ja tylko rower przeprowadzam przez pasy jak policja stoi w poblizu :P i juz nie raz sie przed nimi uciekało na rowerze xD

PostNapisane: 16 sie 2008, o 23:57
przez Marqs
sBk napisał(a):ja tylko rower przeprowadzam przez pasy jak policja stoi w poblizu :P


Ja też tak robię :] , ale raz ich nie zauważyłem i pięć dyszek w plecy :kwasny: .

PostNapisane: 16 sie 2008, o 23:58
przez michal911
i to na naszych sciezkach rowerowych jest najgorsze

PostNapisane: 16 sie 2008, o 23:59
przez Patryk
A jak zauważyli mnie to przekazali mi jasną wiadomość, że jeżeli nie zejdę z roweru to mogę skończyć jak kolega Marqs

PostNapisane: 30 lip 2009, o 22:01
przez Cineeek
Jako, że to mój pierwszy post, to chciałbym wszystkich serdecznie powitać :) .

A co do tematu - jeżdżę na szosówce, a chyba każdy wie na jakie drogi przystosowany jest to rower. Dlatego też, jedyną ścieżką rowerową jaką się poruszam, to ścieżka wzdłuż obwodnicy, chociaż do niej też mam kilka zastrzeżeń. Na pozostałych drogach, nawet gdy jest zakaz, ja śmigam ulicą. Zmusza mnie do tego jakość chodników i ścieżek - dziury, nierówności - łatwo, żeby coś uszkodzić w rowerze. Ale nawet na ulicach często trzeba jeździć slalomem, mijając kolejne dziury w jezdni. To jest na prawdę przykre...no, ale cóż, żyjemy w takim a nie innym mieście/kraju. I chyba jeszcze dużo czasu upłynie zanim ktoś dostrzeże problemy i potrzeby cyklistów, tak jak się to praktykuje w krajach zachodnich.

Pozdrawiam, Marcin.

PostNapisane: 8 sie 2009, o 18:42
przez krzysiek94
ja również tak jak Cinek poruszam się po ścieżkach w okolicach obwodnicy, jeżeli w ogóle jeżdżę po ścieżkach. W większości przypadków wyjeżdzam za Dzbenin, gmina Rzekuń, tam jeździ mi się najlepiej. Nie ma niekulturalnych kierowców, a droga jest w bardzo dobrym stanie. Jeżdząc po mieście można świetnie wyrobić sobie kondycję hamowaniem i znowu zaraz ruszaniem na przejściach dla pieszych.

PostNapisane: 20 wrz 2009, o 21:21
przez psp360
nosz swira mozna dostac :mad:
jade sobie spokojnie a tu łup o mało nie zaliczyłem gleby wjezdzając w studzienke głęboką na kilknascie cm :szok:
moje krocze... :rotfl:

PostNapisane: 29 cze 2010, o 19:13
przez marcepan
Mnie najbardziej denerwuja rowerzyści na obwodnicy którzy jadą środkiem ściezki i nie można ich ominąć ani z tej ani z tej strony :!: :mad:

PostNapisane: 29 cze 2010, o 22:09
przez jojas
Ciekawi mnie jaki będzie Wasz stan zdrowia psychicznego za lat powiedzmy 15 jeżeli takie "duperszwance" będą Was wkurzały. Oczywiście jest wiele rzeczy do poprawienia, ale żeby się z tego powodu denerwować to moim zdaniem jest przesada (gruba). Obiektywnie trzeba stwierdzić, że jest lepiej niż było (w temacie jazdy rowerem), innymi słowy idzie ku lepsiejszemu i tylko WYŚCIGU POKOJU nam ( a właściwie mi) brak.

PostNapisane: 30 cze 2010, o 07:12
przez Pijący_mleko
Po co sie denerwować ... szkoda nerwów.
Mnie jazda na rowerze coraz bardziej uspokaja i nie jestem już tak nerwowy jak kiedyś.
Mój postępujący flegmatyzm nie zwraca już nawet uwagi na jadących koło obwodnicy z naprzeciwka trójce rowerzystów jadących w szeregu i nie mających zamiaru ustąpić.
Skoro mnie widzą to jadę prosto na nich i oni nerwowo nie wytrzymują i muszą mi ustąpić :cool:

PostNapisane: 1 lip 2010, o 05:45
przez karolbiegacz
marcepan napisał(a):Mnie najbardziej denerwuja rowerzyści na obwodnicy którzy jadą środkiem ściezki i nie można ich ominąć ani z tej ani z tej strony :!: :mad:

W przypadku chęci pojechania trochę szybciej polecam inne trasy a nie obwodnicę.
Chociaż w dniach deszczowych, zimowych itp. obwodnica jest pusta :)