Strona 1 z 1

Samochody jadące bez włączonych świateł - co o tym sądzicie.

PostNapisane: 6 sie 2009, o 09:34
przez Pijący_mleko
Co sądzicie o samochodach jadących bez włączonych świateł.

Osobiście uważam ze samochody powinny jechać z włączonymi światłami. Kiedyś na bardzo długiej prostej przy słonecznej pogodzie (słońce w plecy) zobaczyłem zapalone światła samochodu i byłem zdziwiony ze musiałem pokonać ok. 3 km żeby dotrzeć do miejsca w którym widziałem te światła. Odległość oceniłem dobrze ponieważ w tym miejscu samochód skręcił na boczną drogę.

Znowu jak widzę w lusterku samochód bez włączonych świateł zaczynam odczuwać pewien niepokój i zaczynam sie oglądać (mimo lusterka) aby poznać zamiary tego kierowcy. :kwasny:

PostNapisane: 6 sie 2009, o 09:39
przez mysterious
ja zawsze ich upominam i włączają, ale kierowcy to jest w ogóle zmaza dla rowerzystow :/ np. mijaja rowerzystow tak, ze malo nie zahacza np. lusterkiem, a jadą ze 100km/h ;/

PostNapisane: 6 sie 2009, o 09:43
przez Pijący_mleko
Co do odległości mijających nas kierowców to jeszcze założę taki temat później
ale masz rację co do nich i ich kultury.

A teraz dyskutujmy na ten konkretny temat (o braku włączonych świateł w jadącym samochodzie).

PostNapisane: 8 sie 2009, o 12:54
przez adm
Napewno trudniej jest dostrzec w lusterku samochód bez włączonych świateł, jednak myślę, że jest to bardziej spowodowane tym, że jesteśmy przyzwyczajeni do świateł samochodów, niż tym, że są dużo słabiej widoczne.

PostNapisane: 7 kwi 2010, o 20:32
przez 77maka77
Samochód bez włączonych świateł to jeszcze nic takiego . Gorzej rower bez świateł po zmroku. Rowerzysta autko widzi ale niekoniecznie odwrotnie .

PostNapisane: 8 kwi 2010, o 06:56
przez karolbiegacz
77maka77 napisał(a):Samochód bez włączonych świateł to jeszcze nic takiego . Gorzej rower bez świateł po zmroku. Rowerzysta autko widzi ale niekoniecznie odwrotnie .

tak - pozakładamy sobie na wyczynówki światełka to będzie zabawa :)
Panzer ze światełkami na szosówce ha ha

PostNapisane: 8 kwi 2010, o 07:13
przez Panzerjager44
Po zmroku to nawet ja zakładam oświetlenie, oczywiście limitowana wersja szosowa :) A paru nieoświetlonych rowerzystów na ścieżce przy obwodnicy bym już zabił - niech się cieszą że mam zwrotny rower. Myślą że jak nie są na ulicy to mogą jeździć bez świateł - Barany.....

PostNapisane: 8 kwi 2010, o 07:29
przez Pijący_mleko
Panzerjager44 napisał(a):Myślą że jak nie są na ulicy to mogą jeździć bez świateł - Barany.....
Wczoraj chyba takiego jednego spotkałem.
Naprzeciwko jechało dwóch rowerzystów ... jeden oświetlony a drugi obok niego bez świateł.
Ledwo tego drugiego zauważyłem i zamiast ustąpić to na upartego jechał obok oświetlonego kolegi tak ze tylko szybka reakcja kierownicą uratowała mnie przed kraksą.

PostNapisane: 8 kwi 2010, o 07:35
przez Panzerjager44
Dokładnie o takie sytuacje mi chodziło. Biorąc pod uwagę spory ruch na ścieżce po zmroku, zarówno rowerzystów jak i osób biegających Urząd Miasta powinien rozpatrzyć kwestie jej prawidłowego oświetlenia. W końcu jak mówiła mi jedna pani z magistratu Ostrołęka to miasto przyjazne rowerzystom ;)

PostNapisane: 8 kwi 2010, o 07:40
przez Pijący_mleko
Panzerjager44 napisał(a):W końcu jak mówiła mi jedna pani z magistratu Ostrołęka to miasto przyjazne rowerzystom ;)
:?: :szok:
Może by tak ta Pani podała jakieś konkretne przykłady.

PostNapisane: 9 kwi 2010, o 07:43
przez 77maka77
karolbiegacz napisał(a):
77maka77 napisał(a):Samochód bez włączonych świateł to jeszcze nic takiego . Gorzej rower bez świateł po zmroku. Rowerzysta autko widzi ale niekoniecznie odwrotnie .

tak - pozakładamy sobie na wyczynówki światełka to będzie zabawa :)
Panzer ze światełkami na szosówce ha ha


Nie proponowałem ci zakładania dynama . jeden uchwyt do światełka na baterie waży 15 gram . w każdej chwili możesz wsunąć w niego lampkę .
Szczerze to dziwi mnie twoje podejści. Sport sportem ale chyba bezpieczeństwo jest najważniejsze . Myślę że sam również jezdzisz samochodem i mijałeś kilkakrotnie nieoświetlonego rowerzystę lub pieszego . Czasami o jego być albo nie być na prawdę decydują metry .